Sprawca zatrzymany na gorącym uczynku. "Karać takiego wandala"
Straż Miejska Wrocławia zatrzymała mężczyznę, który niszczył miejską infrastrukturę. Autor nielegalnego graffiti otrzymał mandat. "Oprócz mandatu powinien dostać prace społeczne", "Karać takiego wandala" - grzmią internauci w komentarzach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania autora graffiti we Wrocławiu.
- Dlaczego internauci uważają, że kara dla 36-latka jest niewystarczająca.
- Co robi Wrocław, aby usuwać nielegalne graffiti z przestrzeni publicznej.
Autor graffiti zatrzymany we Wrocławiu
W sobotę około godziny 4:30 na ulicy Piaskowej we Wrocławiu funkcjonariusze z Oddziału Patrolowo–Interwencyjnego zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który niszczył miejską infrastrukturę. "Dzięki czujności operatora monitoringu udało się ustalić, że sprawca w nocy z 1 na 2 sierpnia (godzina 2:08) umieścił graffiti aż na czterech przystankach MPK Wrocław (przy ulicy Oławskiej i Bł. Czesława). Po analizie nagrań i obserwacji terenu został rozpoznany i zatrzymany" - poinformowała Straż Miejska Wrocławia.
36-latek przyznał się do winy. Otrzymał dwa mandaty na łączną kwotę 1000 zł. W mediach społecznościowych pojawiło się sporo komentarzy na temat incydentu. Niektórzy internauci uważają, że taka kara jest niewystarczająca. "Powinien przez miesiąc za darmo czyścić przystanki we Wrocławiu z wątpliwych dzieł podobnych jemu artystów. Nie rozumiem 1000 zł mandatu? Kogo to może zaboleć w tych czasach?" - napisał pan Patryk. "Oprócz mandatu powinien dostać prace społeczne w postaci zmywania tego z przystanków" - dodała pani Katarzyna.
Akcja "Picasso" we Wrocławiu
Wrocław regularnie usuwa nielegalne graffiti, bohomazy i rysunki z przestrzeni publicznej. Jakiś czas temu Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu czyścił miejskie latarnie. Z kolei 1 sierpnia spółka MPK Wrocław poinformowała o tym, że ekipy zabrały się za czyszczenie wszystkich niechcianych graffiti, a wiaty nabrały nowego, świeżego wyglądu. Efekty tych prac można było zobaczyć na 130 przystankach. Przypomnijmy, że - zgodnie z prawem - "kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku ,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". W przypadku spraw mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET