Wybory, inflacja, kryzys migracyjny. Mocne słowa rektorów podczas inauguracji roku akademickiego
- Nie można milczeć wobec tego, co się dzieje. Ze środowiska akademickiego musi wybrzmieć wołanie o opamiętanie – powiedział podczas inauguracji roku akademickiego 2023/2024 prof. Jacek Popiel, rektor UJ. W ten sposób zaapelował do polityków, by nie podsycali podziałów w społeczeństwie. Rektorzy innych uczelni w swoich przemówieniach nie pomijali również tematów wyborów parlamentarnych, kryzysu migracyjnego czy inflacji.
Rok akademicki 2023/2024 upłynie nie tylko pod znakiem wyborów parlamentarnych. Wiosną uczelnie publiczne w Polsce wybiorą nowych rektorów. Kończąca się czteroletnia kadencja obecnych władz, jak ocenił prof. Jacek Popiel, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, przypadła w bardzo trudnym okresie - pandemii koronawirusa i wojny w Ukrainie.
Sukcesów UJ-u, jak np. pierwsze miejsce w rankingu "Perspektyw" ex aequo z Uniwersytetem Warszawskim, jednak nie zabrakło. Rektor UJ w przemówieniu inauguracyjnym odniósł się też do rankingów o zasięgu międzynarodowym. - Musimy wszyscy mieć świadomość, że nie będziemy Harvardem, Oksfordem czy Cambridge, jeśli nie zmieni się w Polsce skala finansowania nauki – mówił. Nie krył też krytyki wobec zakończonej niedawno ewaluacji uczelni, czyli oceny działalności naukowej.
Władze UJ zaskarżyły do sądu niektóre decyzje MEiN w tej sprawie. Rektor stwierdził, że procedura przeprowadzenia ewaluacji daleka była od zasad, które powinny wyznaczać standardy obowiązujące w nauce. Wspomniał też o kolejnej zmianie w punktacji czasopism, która wzbudza wiele wątpliwości. - Wobec inflacji, rosnącej płacy minimalnej i przy braku realnego wzrostu subwencji skala problemów związanych z finansami uczelni jest poważnym problemem – dodał, przypominając, że obecnie wynagrodzenie uczelnianego asystenta jest zbliżone do minimalnego wynagrodzenia.
Rok akademicki 2023/2024. Medycyna na (zbyt) wielu uczelniach
Dużo miejsca w swoim przemówieniu poświęcił studiom medycznym. - Kiedy na jednym z posiedzeń komisji sejmowych mówiłem o konieczności zwiększenia liczby studentów na kierunkach lekarskich, sądziłem, że zmiany będą związane przede wszystkim ze stworzeniem odpowiednich warunków finansowych uczelniom mającym renomę i doświadczenie w kształcenie medyków. Tymczasem ten proces przybrał całkiem odmienny charakter. Na pewno uzasadnione było zwiększenie liczby uczelni prowadzących kierunek lekarki. Ale to co się stało w ostatnich miesiącach i będzie, jak słyszę, kontynuowane, budzi poważne wątpliwości – przyznał.
Przypomnijmy, że od października 12 nowych uczelni, takie jak: Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, Podhalańska Państwowa Uczelnia Zawodowa w Nowym Targu, czy Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu ojca Rydzyka, niezwiązane z medycyną, będą kształcić przyszłych lekarzy. Ta ostatnia zgodę dostała w połowie września.
- Nie okłamujmy się, że studenci niemający prawdziwego dostępu do szpitali i doświadczonej kadry akademickiej będą dobrze kształceni. Obawiam się, że w dłuższej perspektywie obecne zasady otwierania przez uczelnie kierunków medycznych mogą doprowadzić nie tylko do obniżenia poziomu wiedzy i praktycznych umiejętności medycznych absolwentów, ale także utraty prawa do uznawalności dyplomów lekarskich przez europejski i pozaeuropejski świat medyczny. A to byłoby zaprzepaszczenie wielu lat pracy uczelni prowadzących kierunki medyczne – stwierdził prof. Popiel.
Rektor UJ: Nie można milczeć
Podczas inauguracji odniósł się też do coraz większej polaryzacji postaw, podziałów w społeczeństwie, które w ostatnich miesiącach "przybrały wymiar nakazujący wołać o opamiętanie". - Przerażający jest fakt, że w dramatycznej sytuacji politycznej związanej z wojną w Ukrainie, inflacją i zagrażającym nam kryzysem gospodarczym kluczowym sposobem budowania poparcia w gronie elektoratu jest podsycanie podziałów społecznych i politycznych. Nie można milczeć wobec tego, co się dzieje. Ze środowiska akademickiego musi wybrzmieć wołanie o opamiętanie – powiedział.
Stwierdził, że w trwającym sporze o historię kluczowej roli nie odgrywają naukowcy, ale politycy. A im mniejsza wiedza o historii w polskim społeczeństwie, tym większa temperatura tych sporów. - Jeśli nasze środowisko nie włączy się w te spory, przedstawiając w oparciu o rzetelne materiały rzeczywisty wymiar wydarzeń tych lat, to będziemy współwinni, wydawałoby się już minionego, zjawiska fałszowania historii – oświadczył. Dodał też, że szczególnie bolesna jest rola publicznej telewizji i przypomniał, że dziennikarstwo musi opierać się na uczciwości i obiektywności podawanych wiadomości.
- Propagandę, jeśli już muszą, niech uprawiają politycy, dziennikarze mają podawać fakty – stwierdził rektor UJ i ponowił swój apel sprzed lat, aby nadzór programowy, merytoryczny nad tymi mediami oddać nie ludziom wybieranym przez partie polityczne, tylko przez środowisko akademickie. Na koniec zwrócił się z apelem o udział w wyborach. - Wybierając, pamiętajmy, że nasze decyzje powinny być powiązane z wyborami ludzi, którzy respektują podstawowe wartości, szacunek do prawdy, poszanowanie praw i godności człowieka, tolerancję, honor, uczciwość – wyliczał.
Rok akademicki 2023/2024 i wybory parlamentarne
O tym, że udział w wyborach parlamentarnych jest naszym prawem i obowiązkiem przypomniała też prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W przemówieniu inauguracyjnym również nawiązała do problemów finansowych uczelni i pogłębiającej się pauperyzacji ludzi nauki. Poruszyła też temat kryzysu migracyjnego. - Tysiące ludzi szuka dla siebie lepszego losu w Europie, także w Polsce. Wielu płaci za to wysoką cenę. Towarzyszy temu społeczny lęk, niepewność o losy własnego kraju, o narodową tożsamość. Umiędzynarodowienie staje się pytaniem o kształt uniwersytetu, jego rolę i zadania – mówiła.
W przemówieniu zaznaczyła, że jeśli UAM chce być uczelnią europejską, liczącą się w świecie, musi zadać sobie pytanie, jak kształcić wielokulturowe grupy studentów, budować mechanizmy integrujące pracowników i studentów mówiących innymi językami, wyznających inne religie. - Musimy szukać odpowiedzi na drażliwe pytanie o naszą indywidualną i zbiorową postawę wobec wszelkich wykluczeń – zaznaczyła prof. Kaniewska.
- Wspólnota akademicka nie może być zamknięta na siebie samą, nie może być konserwatywna. Jest nastawiona na współpracę i współdziałanie – mówił z kolei prof. Arkadiusz Wójs, rektor Politechniki Wrocławskiej. To m.in. na PWr powstał właśnie kierunek lekarski. - Jako pierwsza polska politechnika zrobiliśmy coś, co na wiodących amerykańskich czy europejskich politechnikach jest oczywiste – zaznaczał rektor. Studia zaczęło tu 60 studentów, a pracę 10 profesorów i 10 doktorów habilitowanych.
- Program studiów jest w pełni zgodny z wymogami ministerialnymi oraz wzbogacony o elementy technologii – zapewniał prof. Wójs, przypominając, że już po miesiącu funkcjonowania nowego wydziału pojawiły się pierwsze projekty interdyscyplinarne. - Celem, który stawiam nowemu wydziałowi, jest budowa wielkiej medycyny. Na każdej świetnej politechnice w Europie jeśli medycyna jest, to jest wielka i takiej medycyny życzę naszej uczelni – dodawał rektor.
Rektor UW: najważniejszy jest szacunek
Na koniec przypomniał o jeszcze jednym święcie – oprócz inauguracji - święcie demokracji, czyli zbliżających się wyborach. „Decyzje podejmowane na szczeblu parlamentarnym mają znaczący wpływ na warunki pracy, finansowanie badań, innowacje oraz na jakość całego procesu edukacji. Państwa udział w wyborach to nie tylko wybór przedstawicieli, ale również możliwość wskazania priorytetów, jakie chcielibyśmy wprowadzić” – przytoczył apel KRASP zachęcający do udziału w wyborach parlamentarnych.
Kierunek lekarski utworzono także na Uniwersytecie Warszawskim, z czego rektor prof. Alojzy Z. Nowak nie krył radości. - Wydział medyczny, który powstał u nas, jest wyrazem tego, że pomimo różnic w poglądach można zrobić coś wspólnie. To będzie bardzo dobry wydział, bo ma potężne zaplecze intelektualne. Dzięki współpracy z klinikami, szpitalami warszawskimi, wierzymy, że ten sukces będzie – podkreślał rektor UW podczas poniedziałkowej inauguracji. Wyzwaniem według niego na najbliższe lata jest poprawa warunków finansowych naukowców, którzy mogą uciekać na zagraniczne uczelnie albo do biznesu, a także studentów.
W tym roku dla części z nich zabrakło miejsc w akademikach, przeciwko czemu niektórzy protestowali przed uczelnią w czasie oficjalnej inauguracji. - To trudna sytuacja, ale oznacza, że UW staje się uniwersytetem ogólnopolskim, a nie tylko warszawskim i mazowieckim – tłumaczył prof. Nowak i zwrócił się do studentów. - Przychodzicie na UW, którego zasadniczą cechą jest dążenie do prawdy, stawianie pytań, krytyka i niezgadzanie się z wieloma obowiązującymi koncepcjami. Macie do tego prawo. Możecie być krytyczni, ale to co jest najważniejsze to to, żebyście się tu szanowali – podkreślał. - Różnimy się i to czasem bardzo, ale potrafimy dyskutować – dodawał.
- Darmowa komunikacja dla uczniów, stypendium dla studentów. Program wyborczy Lewicy a edukacja
- Program wyborczy KO a edukacja. Jakie zmiany w szkołach i na uczelniach?
- Zosia dostała się na studia. Gdy zaniosła dokumenty, dowiedziała się, że nie zostanie przyjęta
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET