Obserwuj w Google News

Wybory, inflacja, kryzys migracyjny. Mocne słowa rektorów podczas inauguracji roku akademickiego

6 min. czytania
02.10.2023 16:40
Zareaguj Reakcja

- Nie można milczeć wobec tego, co się dzieje. Ze środowiska akademickiego musi wybrzmieć wołanie o opamiętanie – powiedział podczas inauguracji roku akademickiego 2023/2024 prof. Jacek Popiel, rektor UJ. W ten sposób zaapelował do polityków, by nie podsycali podziałów w społeczeństwie. Rektorzy innych uczelni w swoich przemówieniach nie pomijali również tematów wyborów parlamentarnych, kryzysu migracyjnego czy inflacji.

Uniwersytet Warszawski
fot. Michal Zebrowski/East News

Rok akademicki 2023/2024 upłynie nie tylko pod znakiem wyborów parlamentarnych. Wiosną uczelnie publiczne w Polsce wybiorą nowych rektorów. Kończąca się czteroletnia kadencja obecnych władz, jak ocenił prof. Jacek Popiel, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, przypadła w bardzo trudnym okresie - pandemii koronawirusa i wojny w Ukrainie.

Sukcesów UJ-u, jak np. pierwsze miejsce w rankingu "Perspektyw" ex aequo z Uniwersytetem Warszawskim, jednak nie zabrakło. Rektor UJ w przemówieniu inauguracyjnym odniósł się też do rankingów o zasięgu międzynarodowym. - Musimy wszyscy mieć świadomość, że nie będziemy Harvardem, Oksfordem czy Cambridge, jeśli nie zmieni się w Polsce skala finansowania nauki – mówił. Nie krył też krytyki wobec zakończonej niedawno ewaluacji uczelni, czyli oceny działalności naukowej.

Władze UJ zaskarżyły do sądu niektóre decyzje MEiN w tej sprawie. Rektor stwierdził, że procedura przeprowadzenia ewaluacji daleka była od zasad, które powinny wyznaczać standardy obowiązujące w nauce. Wspomniał też o kolejnej zmianie w punktacji czasopism, która wzbudza wiele wątpliwości. - Wobec inflacji, rosnącej płacy minimalnej i przy braku realnego wzrostu subwencji skala problemów związanych z finansami uczelni jest poważnym  problemem – dodał, przypominając, że obecnie wynagrodzenie uczelnianego asystenta jest zbliżone do minimalnego wynagrodzenia.

Rok akademicki 2023/2024. Medycyna na (zbyt) wielu uczelniach

Dużo miejsca w swoim przemówieniu poświęcił studiom medycznym. - Kiedy na jednym z posiedzeń komisji sejmowych mówiłem o konieczności zwiększenia liczby studentów na kierunkach lekarskich, sądziłem, że zmiany będą związane przede wszystkim ze stworzeniem odpowiednich warunków finansowych uczelniom mającym renomę i doświadczenie w kształcenie medyków. Tymczasem ten proces przybrał całkiem odmienny charakter. Na pewno uzasadnione było zwiększenie liczby uczelni prowadzących kierunek lekarki. Ale to co się stało w ostatnich miesiącach i będzie, jak słyszę, kontynuowane, budzi poważne wątpliwości – przyznał.

Przypomnijmy, że od października 12 nowych uczelni, takie jak: Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, Podhalańska Państwowa Uczelnia Zawodowa w Nowym Targu, czy Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu ojca Rydzyka, niezwiązane z medycyną, będą kształcić przyszłych lekarzy. Ta ostatnia zgodę dostała w połowie września.

- Nie okłamujmy się, że studenci niemający prawdziwego dostępu do szpitali i doświadczonej kadry akademickiej będą dobrze kształceni. Obawiam się, że w dłuższej perspektywie obecne zasady otwierania przez uczelnie kierunków medycznych mogą doprowadzić nie tylko do obniżenia poziomu wiedzy i praktycznych umiejętności medycznych absolwentów, ale także utraty prawa do uznawalności dyplomów lekarskich przez europejski i pozaeuropejski świat medyczny. A to byłoby zaprzepaszczenie wielu lat pracy uczelni prowadzących kierunki medyczne – stwierdził prof. Popiel.

Redakcja poleca

Rektor UJ: Nie można milczeć

Podczas inauguracji odniósł się też do coraz większej polaryzacji postaw, podziałów w społeczeństwie, które w ostatnich miesiącach "przybrały wymiar nakazujący wołać o opamiętanie". - Przerażający jest fakt, że w dramatycznej sytuacji politycznej związanej z wojną w Ukrainie, inflacją i zagrażającym nam kryzysem gospodarczym kluczowym sposobem budowania poparcia w gronie elektoratu jest podsycanie podziałów społecznych i politycznych. Nie można milczeć wobec tego, co się dzieje. Ze środowiska akademickiego musi wybrzmieć wołanie o opamiętanie – powiedział.

Stwierdził, że w trwającym sporze o historię kluczowej roli nie odgrywają naukowcy, ale politycy. A im mniejsza wiedza o historii w polskim społeczeństwie, tym większa temperatura tych sporów. - Jeśli nasze środowisko nie włączy się w te spory, przedstawiając w oparciu o rzetelne materiały rzeczywisty wymiar wydarzeń tych lat, to będziemy współwinni, wydawałoby się już minionego, zjawiska fałszowania historii – oświadczył. Dodał też, że szczególnie bolesna jest rola publicznej telewizji i przypomniał, że dziennikarstwo musi opierać się na uczciwości i obiektywności podawanych wiadomości.

- Propagandę, jeśli już muszą, niech uprawiają politycy, dziennikarze mają podawać fakty – stwierdził rektor UJ i ponowił swój apel sprzed lat, aby nadzór programowy, merytoryczny nad tymi mediami oddać nie ludziom wybieranym przez partie polityczne, tylko przez środowisko akademickie. Na koniec zwrócił się z apelem o udział w wyborach. - Wybierając, pamiętajmy, że nasze decyzje powinny być powiązane z wyborami ludzi, którzy respektują podstawowe wartości, szacunek do prawdy, poszanowanie praw i godności człowieka, tolerancję, honor, uczciwość – wyliczał.

Rok akademicki 2023/2024 i wybory parlamentarne

O tym, że udział w wyborach parlamentarnych jest naszym prawem i obowiązkiem przypomniała też prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W przemówieniu inauguracyjnym również nawiązała do problemów finansowych uczelni i pogłębiającej się pauperyzacji ludzi nauki. Poruszyła też temat kryzysu migracyjnego. - Tysiące ludzi szuka dla siebie lepszego losu w Europie, także w Polsce. Wielu płaci za to wysoką cenę. Towarzyszy temu społeczny lęk, niepewność o losy własnego kraju, o narodową tożsamość. Umiędzynarodowienie staje się pytaniem o kształt uniwersytetu, jego rolę i zadania – mówiła.

W przemówieniu zaznaczyła, że jeśli UAM chce być uczelnią europejską, liczącą się w świecie, musi zadać sobie pytanie, jak kształcić wielokulturowe grupy studentów, budować mechanizmy integrujące pracowników i studentów mówiących innymi językami, wyznających inne religie. - Musimy szukać odpowiedzi na drażliwe pytanie o naszą indywidualną i zbiorową postawę wobec wszelkich wykluczeń – zaznaczyła prof. Kaniewska.

- Wspólnota akademicka nie może być zamknięta na siebie samą, nie może być konserwatywna. Jest nastawiona na współpracę i współdziałanie – mówił z kolei prof. Arkadiusz Wójs, rektor Politechniki Wrocławskiej. To m.in. na PWr powstał właśnie kierunek lekarski. - Jako pierwsza polska politechnika zrobiliśmy coś, co na wiodących amerykańskich czy europejskich politechnikach jest oczywiste – zaznaczał rektor. Studia zaczęło tu 60 studentów, a pracę 10 profesorów i 10 doktorów habilitowanych.

- Program studiów jest w pełni zgodny z wymogami ministerialnymi oraz wzbogacony o elementy technologii – zapewniał prof. Wójs, przypominając, że już po miesiącu funkcjonowania nowego wydziału pojawiły się pierwsze projekty interdyscyplinarne. - Celem, który stawiam nowemu wydziałowi, jest budowa wielkiej medycyny. Na każdej świetnej politechnice w Europie jeśli medycyna jest, to jest wielka i takiej medycyny życzę naszej uczelni – dodawał rektor.

Rektor UW: najważniejszy jest szacunek

Na koniec przypomniał o jeszcze jednym święcie – oprócz inauguracji - święcie demokracji, czyli zbliżających się wyborach. „Decyzje podejmowane na szczeblu parlamentarnym mają znaczący wpływ na warunki pracy, finansowanie badań, innowacje oraz na jakość całego procesu edukacji. Państwa udział w wyborach to nie tylko wybór przedstawicieli, ale również możliwość wskazania priorytetów, jakie chcielibyśmy wprowadzić” – przytoczył apel KRASP zachęcający do udziału w wyborach parlamentarnych.

Kierunek lekarski utworzono także na Uniwersytecie Warszawskim, z czego rektor prof. Alojzy Z. Nowak nie krył radości. - Wydział medyczny, który powstał u nas, jest wyrazem tego, że pomimo różnic w poglądach można zrobić coś wspólnie. To będzie bardzo dobry wydział, bo ma potężne zaplecze intelektualne. Dzięki współpracy z klinikami, szpitalami warszawskimi, wierzymy, że ten sukces będzie – podkreślał rektor UW podczas poniedziałkowej inauguracji. Wyzwaniem według niego na najbliższe lata jest poprawa warunków finansowych naukowców, którzy mogą uciekać na zagraniczne uczelnie albo do biznesu, a także studentów.

W tym roku dla części z nich zabrakło miejsc w akademikach, przeciwko czemu niektórzy protestowali przed uczelnią w czasie oficjalnej inauguracji. - To trudna sytuacja, ale oznacza, że UW staje się uniwersytetem ogólnopolskim, a nie tylko warszawskim i mazowieckim – tłumaczył prof. Nowak i zwrócił się do studentów. - Przychodzicie na UW, którego zasadniczą cechą jest dążenie do prawdy, stawianie pytań, krytyka i niezgadzanie się z wieloma obowiązującymi koncepcjami. Macie do tego prawo. Możecie być krytyczni, ale to co jest najważniejsze to to, żebyście się tu szanowali – podkreślał. - Różnimy się i to czasem bardzo, ale potrafimy dyskutować – dodawał.