"Zawiedliście, obiecaliście nagrodę i przyznaliście ją sobie". Awantura o kasę ws. Maksymiliana F.

3 min. czytania
13.12.2023 16:09
Obserwuj nas na Google

Wrocławscy Zieloni sprzeciwiają się decyzji nadinsp. Jarosława Szymczyka, który przyznał pieniądze z nagrody za pomoc w schwytaniu Maksymiliana F. policjantom, którzy brali udział w akcji. W związku z tym ugrupowanie zwróciło się do nadinsp. Dariusza Augustyniaka, który pełni obecnie obowiązki Komendanta Głównego Policji. "Ma pan szansę na naprawienie tego błędu. Dlatego Wrocławskie Koło Partii Zielonych żąda cofnięcia decyzji o wypłacie nagród policjantom i przyznanie jej osobie, która w rzeczywistości przyczyniła się do ujęcia mordercy" - czytamy w dokumencie.

Nagroda za pomoc w schwytaniu Maksymiliana F.
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Wrocławscy Zieloni wystosowali pismo do nadinsp. Dariusza Augustyniaka, który pełni obowiązki Komendanta Głównego Policji po odejściu Jarosława Szymczyka. Chodzi o sprawę koszmarnej zbrodni Maksymiliana F., który zabił dwóch funkcjonariuszy strzałem w głowę.

Nagroda za pomoc w schwytaniu Maksymiliana F. Kontrowersyjna decyzja

Precyzując, sprawa rozbija się o nagrodę pieniężną, która Jarosław Szymczyk wyznaczył za pomoc w odnalezieniu i zatrzymaniu Maksymiliana F. "- W związku tragicznym wydarzeniem we Wrocławiu, w wyniku którego z rąk bandyty zginęło dwóch policjantów, Komendant Główny Policji wyznaczył 100 tys. zł nagrody za wskazanie miejsca pobytu Maksymiliana F., podejrzanego o dokonanie tej zbrodni" - informowało biuro prasowe KGP.

W komunikacie stwierdzono też, że "policjanci biorący udział w poszukiwaniach sprawcy poddali analizie wszystkie otrzymane informacje. Okazało się, że żadna z nich nie przyczyniła się do zatrzymania poszukiwanego mężczyzny". Ostatecznie zdecydowano, że pieniądze z nagrody trafią do policjantów, którzy brali udział w akcji. Nie są jednak znane szczegóły dotyczące ich podziału. 

Wrocławscy Zieloni zwrócili się do KGP. "To godzi w wizerunek policji"

Z decyzją policji nie zgadzają się wrocławscy Zieloni, którzy - jak już wspomnieliśmy - zwrócili się w tej sprawie do nadinsp. Dariusza Augustyniaka. "Zwróciliśmy się do nowego Komendanta Głównego Policji, aby wycofał się z decyzji dotyczącej podzielenia nagrody dla funkcjonariuszy i funkcjonariuszek oraz przekazał nagrodę pracownikowi wrocławskiego zoo, dzięki któremu ujęto Maksymiliana F." - napisali. 

Redakcja poleca

W liście, który również został opublikowany w mediach społecznościowych, wrocławscy Zieloni argumentują: "Morderca został szczęśliwie bardzo szybko ujęty za sprawą pracownika ochrony wrocławskiego zoo, który niezwłocznie po zauważeniu podejrzanego powiadomił policję. Dzięki przekazanym przez niego informacjom Maksymilian F. został zatrzymany, a alert RCB odwołany".

"Niestety, wbrew zapewnieniom gen. insp. Szymczyka, nagroda przeznaczona za pomoc w ujęciu niebezpiecznego przestępcy nie została przekazana pracownikowi ochrony zoo, tylko rozdysponowano ją między policjantów, którzy brali udział w poszukiwaniach. Uważamy, że decyzja ta jest niesłuszna i niesprawiedliwa. Polska policja powinna docenić obywatelską postawę mężczyzny, który pomógł w zatrzymaniu mordercy i nagrodzić go zgodnie z pierwotnymi ustaleniami. Złamanie tej umowy godzi w wizerunek policji i nadwyręża zaufanie do niej. Wizerunek, który na Dolnym Śląsku, wobec niebywałej ilości skandali związanych z funkcjonowaniem służby, jest fatalny" - piszą wrocławscy Zieloni. 

"Ma pan szansę na naprawienie tego błędu"

W liście do nadinsp. Dariusza Augustyniaka oceniono też, że "dziś sygnał do społeczeństwa jest jasny". "W tej sprawie wielokrotnie zawiedliśmy, obiecaliśmy społeczeństwu nagrodę za pomoc, a na koniec zlekceważyliśmy ją i sami sobie udzielamy tych nagród" - czytamy. 

Redakcja poleca

"Panie komendancie, jako następca gen. insp. Szymczyka, ma pan szansę na naprawienie tego błędu. Dlatego Wrocławskie Koło Partii Zielonych żąda cofnięcia decyzji o wypłacie nagród policjantom i przyznanie jej osobie, która w rzeczywistości przyczyniła się do ujęcia mordercy" - zakończono pismo. 

Rzecznik wrocławskich Zielonych Marcin Adamcewicz pytany przez RadioZET.pl o sprawę, odpowiedział, że "na ten moment nie otrzymali odpowiedzi z KGP".

Źródło: Radio ZET/Facebook

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET