Huragan Florence uderzył. Są pierwsze ofiary żywiołu

Redakcja
2 min. czytania
15.09.2018 08:52
Obserwuj nas na Google

Huragan Florence, który w piątek uderzył w Karolinę Północną, na wschodnim wybrzeżu USA, spowodował śmierć czterech osób - poinformowały lokalne media. Po wejściu w głąb lądu Florence straciła na sile i stała się burzą tropikalną, nadal  jednak bardzo groźną.

USA|undefined
fot. PAP/EPA

Jak poinformowało amerykańskie Krajowe Centrum ds. Huraganów (NHC), w ostatnich godzinach prędkość wiatru spadła ze 150 km/h do 110/ km/h. NHC ostrzega jednak przed katastrofalnymi powodziami w Karolinie Północnej i Południowej, gdyż Florence, która powoli wchodzi w głąb lądu, niesie ze sobą ulewne deszcze.

Huragan Florence uderzył. Może zniszczyć całe miejscowości

Żywioł spowodował śmierć co najmniej czterech osób. Wśród ofiar jest kobieta i jej małe dziecko. Oboje zginęli, gdy na ich dom w mieście Wilmington w Karolinie Północnej runęło drzewo. - Obawiamy się, że żywioł może zniszczyć całe miejscowości - oświadczył gubernator stanu Karolina Północna Roy Cooper.

Jedną z miejscowości, które najbardziej ucierpiały w wyniku huraganu, jest miasteczko New Bern, na północ od Wilmington. Z brzegów wystąpiła tam rzeka Neuse. Z zalanych domów ratownicy ewakuowali ponad 300 osób.

Ewakuowano prawie dwa miliony mieszkańców

Agencja AFP wyjaśnia, że szczególnie groźna jest wyjątkowo mała prędkość - 6 km/h - z jaką porusza się Florence, przez co ulewne deszcze przez długie godziny występują w jednym rejonie. Jak powiedział gubernator Cooper, tak intensywne opady "zdarzają się raz na tysiąc lat". Pozbawionych prądu jest około pół miliona ludzi.

W ostatnich kilku dniach ze wschodnio-południowych wybrzeży USA ewakuowano 1,7 mln mieszkańców. Stan wyjątkowy został wprowadzony w obu Karolinach, Wirginii i Georgii. Ci, którzy zostali w swoich domach, gromadzili zapasy wody i wszelkie środki niezbędne do przetrwania.

Tajfun Mangkhut uderzył w Filipiny. Tysiące ludzi ewakuowanych [WIDEO]

RadioZET.pl/PAP/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET