`

Dziś kolejne negocjacje Ukrainy z Rosją. Nadchodzi przełom? Rzecznik Kremla studzi emocje

2 min. czytania
23.07.2025 07:12
Obserwuj nas na Google

W środę w Stambule dojdzie do kolejnych negocjacji pomiędzy Ukrainą a Rosją. Będą to już trzecie rozmowy przedstawicieli obu państw od początku roku. Rzecznik Kremla uważa za niemożliwe osiągnięcie przełomu w negocjacjach. Zapewnił po raz kolejny, że celem Rosji jest zrealizowanie jej celów.

Putin i Zelenski
fot. GAVRIIL GRIGOROV/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką rolę odgrywa Turcja w negocjacjach Ukraina-Rosja.
  • Dlaczego rzecznik Kremla nie oczekuje przełomu w rozmowach.
  • Co osiągnięto w poprzednich rundach negocjacji w Stambule.
  • Które żądania Rosji są nie do zaakceptowania dla Ukrainy.

Kolejna runda negocjacji Ukrainy z Rosją

Jak informował wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, propozycję rozmów złożyła strona ukraińska, a przekazał ją Moskwie szef delegacji ukraińskiej, Rustem Umierow. Datę kolejnej rundy negocjacji pomiędzy stronami ustalono na środę 23 lipca. Miejscem spotkania ma być po raz kolejny Turcja, która jest mediatorem w rozmowach.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił we wtorek, że nie ma powodu, by oczekiwać przełomu w rozmowach. Moskwa zamierza "realizować swoje interesy" i "wypełnić zadania", które od początku sobie stawiała. Pieskow dodał też, że skład grupy, która będzie reprezentować Rosję na rozmowach, nie uległ zmianie.

W tym roku odbyły się już dwie rundy negocjacji między Ukraina i Rosją - obydwie w Stambule, 16 maja i 2 czerwca. Rozmowy doprowadziły do serii wymian jeńców wojennych i zwrotu ciał poległych żołnierzy. Były to jedyne kwestie, co do których strony zdołały się porozumieć.

Redakcja poleca

Żądania Rosji są nie do zaakceptowania dla Ukrainy

Podczas drugiej rundy rozmów obie strony wymieniły się memorandami dotyczącymi porozumienia o zawieszeniu broni, zawierającymi rozbieżne warunki. Treść rosyjskiego memorandum jest równoznaczna z kapitulacją Ukrainy.

Rosja zażądała wycofania wojsk ukraińskich z czterech obwodów Ukrainy częściowo okupowanych przez Rosję, gdzie armia ukraińska nadal broni swego terytorium. Ukraina miałaby wstrzymać mobilizację i rozpocząć demobilizację. Putin chce też uznania przez wspólnotę międzynarodową za część Rosji: Krymu, Donbasu i innych okupowanych przez Rosję terytoriów ukraińskich oraz zniesienia zachodnich sankcji. Na Ukrainie miałyby się odbyć wybory, a dopiero potem podpisany byłby traktat pokojowy. Ukraina miałaby uznać też rosyjski za język państwowy i ograniczyć liczebność swojej armii i zrezygnować ze wstąpienia do sojuszy wojskowych.

Ukraina w swoim memorandum nalega na całkowite przerwanie ognia i wypracowanie dla siebie gwarancji bezpieczeństwa z udziałem wspólnoty międzynarodowej. Kijów nie zgadza się na żądanie neutralności, ani na uznanie władzy Rosji nad terytoriami ukraińskimi, czy na ograniczenia liczebności sił zbrojnych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET