`

Kijów ostrzega przed katastrofą nuklearną. Rosjanie mają dwie możliwości

3 min. czytania
04.07.2023 12:34
Obserwuj nas na Google

Ukraina utrzymuje, że Rosjanie zaminowali teren wokół Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, co groziłoby katastrofą nuklearną na dużą skalę. Szef ukraińskiego wywiadu opisał nawet dwie możliwości, jakie ma Kreml. Choć Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej nie potwierdziła tych ustaleń, to jednak jej przedstawiciele mogli skontrolować jedynie część infrastruktury. Poza tym, eksperci nie zaprzeczają, że choć mało prawdopodobny, to taki czyn ze strony Rosjan nie jest niemożliwy.

Elektrownia atomowa
fot. Ukrinform/East News, Stringer/Anadolu Agency/Abacapress.com/East News

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w czwartek, że Rosja rozpatruje scenariusz "aktu terroru z emisją promieniowania" w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Mówi, że są to dane wywiadu ukraińskiego, które Kijów przekazał także krajom partnerskim.

„Wywołany przez Rosjan incydent z emisją promieniowania pozostaje mało prawdopodobny, ale nie jest niemożliwy" - ocenił natomiast w swoim najnowszym raporcie Instytut Badań nad Wojną (ISW). Zdaniem ekspertów  zniszczenie zapory na Dnieprze w Nowej Kachowce zaszkodziło także rosyjskim wojskom w regionie i nie można całkowicie wykluczyć sabotażu na terenie elektrowni atomowej. "Na taką ewentualność powinna być przygotowana Ukraina i jej partnerzy” - zaznaczyli analitycy Instytutu. 

Rosjanie mogą wysadzić elektrownię w Zaporożu?

Oprócz ostrzeżeń Zełenskiego think tank przytacza także wypowiedź szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego Kyryła Budanowa, który 20 czerwca w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The New Statesman" oświadczył, że rosyjska armia okupująca elektrownię zaminowała dodatkowe tereny, w tym zbiornik chłodzący. Jak to ujął, "środki techniczne mogłyby zostać wykorzystane do przyspieszenia katastrofy".

Podkreślił przy tym, że choć ryzyko tego typu katastrofy pojawiało się już wcześniej, to "sytuacja nigdy nie była tak poważna jak teraz". Wyjaśnił też, że to, czy rozkaz zostanie wydany, zależy od tego, jak Rosja postrzega potencjalne korzyści z katastrofy nuklearnej na południu Ukrainy, a istnieją dwie możliwości.

Redakcja poleca

Pierwszą z nich byłoby wysadzenie elektrowni, jeśli rosyjskie siły zostaną wyparte z lewego brzegu Dniepru. Zniszczenie elektrowni stworzyłoby strefę skażenia, co uniemożliwiłoby Ukrainie posuwanie się naprzód. Druga możliwość jest taka, że Rosja wykorzystałaby katastrofę nuklearną jako - jak to określił Budanow - "środek zapobiegawczy". Celem w tym przypadku byłoby powstrzymanie ofensywy Ukrainy przed jej rozpoczęciem i zamrożenie linii frontu w obecnym miejscu.

MAEA wydała komunikat. Chodzi o miny wokół elektrowni

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) dzień później oświadczyła, że nie zaobserwowała min w samym zbiorniku chłodzącym, potwierdziła jednak, że Rosjanie umieścili ładunki wybuchowe na terenie elektrowni i wokół niej.

Portal "Politico" podkreślił, że eksperci MAEA nie mają dostępu do wszystkich elementów infrastruktury, w tym do systemu chłodzenia (jedynie do jego części), ale prowadzą "regularne spacery po jednostkach reaktora i innych obszarach wokół obiektu". Mają być również świadomi rozmieszczenia przez Rosjan min "w celach obronnych poza granicami zakładu, a także w określonych miejscach wewnątrz".

Największa elektrownia jądrowa w Europie

Przypomnijmy, że Zaporoska Elektrownia Atomowa, największa siłownia jądrowa w Europie, jest okupowana od początku marca ubiegłego roku. Na jej terenie stacjonują żołnierze agresora, są tam też obecni pracownicy rosyjskiego państwowego koncernu Rosatom. W ostatnich miesiącach wojska najeźdźcy wielokrotnie ostrzeliwały teren elektrowni, stwarzając w ten sposób - w ocenie władz w Kijowie - zagrożenie radiacyjne o trudnych do przewidzenia konsekwencjach.

Pracownicy obiektu, w tym przedstawiciele kierownictwa elektrowni, byli poddawani presji psychicznej i zmuszani do przyjmowania rosyjskich paszportów, a także zawierania umów z Rosatomem pod groźbą utraty zatrudnienia lub nawet mobilizacji do armii wroga.

RadioZET.pl/PAP/Politico

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET