Korea Północna wzorem w pracy z kobietami? „Stworzono cały system"

3 min. czytania
12.06.2026 11:39
Obserwuj nas na Google

Dla Kim Dzong Una każdy sukces na międzynarodowej arenie jest na wagę złota, bo pozwala propagandowo pokazać wyższość Korei Północnej nad państwami kapitalistycznymi. Stąd m.in. duży nacisk na rozwój piłki nożnej kobiet w tym kraju. Absolutnie nie oznacza to jednak, że ten kraj oferuje młodym piłkarkom wymarzone warunki do rozwoju.

Kim Dzong Un
fot. Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wyróżnia system szkolenia młodych piłkarek w Korei Północnej.
  • Dlaczego sport jest ważnym elementem propagandy w Korei Północnej.
  • Jak sukcesy sportowe wpływają na życie sportowców w Korei Północnej.

Korea Północna to jedno z najbardziej zamkniętych i autorytarnych państw świata, często porównywana nawet do wielkiego więzienia, w którym swobody obywateli są ograniczone w sposób trudny do wyobrażenia dla przedstawicieli zachodniego świata.

Czy zatem można w jakimkolwiek aspekcie postawić północnokoreański reżim za wzór? Okazuje się, że tak, przynajmniej według włodarzy FIFA.

Wzór do naśladowania?

Na kongresie FIFA w Vancouver stwierdzono, że Korea Północna może być wzorem do naśladowania dla innych państw. Futbolowi decydenci uznali, że sukcesy młodzieżowych reprezentacji z tego kraju, wszak Koreanki mają na koncie złote medale mistrzostw świata U-17 i U-20, są podstawą by uznać, że to tam modelowo szkoli się młode piłkarki.

Czy tak jest naprawdę? Jak mówi w rozmowie z RadioZET.pl Natalia Matiaszczyk, analityczka zajmująca się Półwyspem Koreańskim, trudno mówić tutaj o dobrych wzorcach, chociażby patrząc na specyfikę tego, jak wyglądają treningi w tym kraju. - W Europie w piłce młodzieżowej stawia się przede wszystkim na rozwój zawodniczek, tam natomiast od najmłodszych lat nakładana jest wielka presja na wynik. W 2013 roku utworzono w Korei Północnej specjalną szkołę piłkarską, w której uczą się dzieci w wieku od siedmiu do siedemnastu lat. Oprócz ścisłej selekcji chłopców i dziewczynek panuje tam niezwykły rygor pod względem budowania kondycji, sprawności fizycznej, ale i techniki – tłumaczy.

- To coś w rodzaju obsesyjnego dążenia do dopracowania wszystkiego. Można to zresztą zauważyć po meczach piłkarek z Korei Północnej – dodaje.

Zdaniem Matiaszczyk reżim w Pjongjangu wykorzystał pewną niszę, szukając dla siebie miejsca, w którym mógłby osiągać sukcesy. Nie ma tutaj mowy o żadnej promocji kobiecego sportu czy aktywności fizycznej w ogóle.

Redakcja poleca

- Piłka nożna w męskim wydaniu jest bardzo rozpowszechniona i trudniej jest się przebić. Natomiast wśród kobiet, szczególnie w kategoriach młodzieżowych, jak U17 czy U20, nie ma tak dużych różnic. Dlatego stworzono cały system szkoleń dla zawodników i zawodniczek od najmłodszych lat, szukając osiągnięć na arenie międzynarodowej – ocenia analityczka.

Sport w służbie reżimu

Matiaszczyk zwraca uwagę, że sport, zarówno w wykonaniu kobiet, jak i mężczyzn, służy głównie do realizacji celów reżimu. I to jest główny wyznacznik tego, na jakie dyscypliny kieruje się uwagę w tym kraju. Stąd znakomite wyniki np. w zapasach czy podnoszeniu ciężarów.

- Sukcesy na poziomie międzynarodowym dają Korei Północnej rozgłos, co potem jest wykorzystywane w celach propagandowych, żeby pokazać, że są lepsi od państw Zachodu czy od USA, ogólnie od państw kapitalistycznych – mówi specjalistka ds. Półwyspu Koreańskiego.

Szansa na społeczny awans

Trzeba jednak zaznaczyć, że osiąganie wyników na poziomie międzynarodowym jest dla sportowców z Korei Północnej szansą, by realnie polepszyć stan życia swojego i swojej rodziny.

- Dla przykładu, obywatele nie mogą ot tak przenosić się ze wsi do stolicy, jest to praktycznie nierealne. Stolica jest miastem zamkniętym, gdzie trzeba mieć odpowiednie certyfikaty rezydencji w mieście. Natomiast medaliści olimpijscy czy wspomniane piłkarki, młodzieżowe mistrzynie świata, otrzymują nagrody od władz, a czasem mieszkania w Pjongjangu, dzięki czemu zyskują szansę na życie w miejscu, gdzie mają dostęp np. do stojącej na wyższym poziomie służby zdrowia. Zaliczają społeczny awans – mówi Natalia Matiaszczyk.

W tym kontekście pojawia się również temat ucieczek sportowców z kraju rządzonego przez reżim Kim Dzong Una. Te jednak zdarzają się niezwykle rzadko, bowiem podczas każdej zagranicznej podróży sportowcy są bardzo dobrze pilnowani.

- Jeżeli już gdziekolwiek wyjeżdżają, to z całymi sztabami i jest im bardzo ciężko uciec. Ucieczki były domeną północnokoreańskich dyplomatów, którzy mieli największe swobody. W przypadku sportowców to są z reguły w ośrodkach czy hotelach, gdzie 24 godziny na dobę są kontrolowani – puentuje analityczka.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET