Koszmar na pokładzie samolotu. Pilot zmarł w powietrzu
Na pokładzie samolotu linii LATAM Airlanes podczas rejsu z Miami do Santiago de Chile doszło do prawdziwej tragedii. Jeden z pilotów stracił przytomność. Konieczne było awaryjne lądowanie w Panamie. Niestety, nie udało im się uratować życia mężczyzny
Zagraniczne media podają, że pilot lotu z USA do Chile po mniej więcej trzech godzinach od startu wszedł do toalety, z której długo nie wychodził. To zaniepokoiło pozostałych członków załogi, którzy postanowili sprawdzić co się dzieje.
Pilot zemdlał w samolocie. Mężczyzna nie żyje
Gdy otworzyli drzwi toalety, zobaczyli w niej nieprzytomnego pilota. Mężczyzna leżał na podłodze i stało się jasne, że potrzebuje szybkiej interwencji medycznej. Zapadła decyzja o zmianie kursu i awaryjnym lądowaniu w Panamie.
28 minut później maszyna była już na międzynarodowym lotnisku Tocumen, gdzie na pokład wszedł zespół ratowników medycznych. Na pomoc było już jednak za późno. Lekarze mogli jedynie stwierdzić zgon pilota.
Na ten moment nie pojawiły się oficjalne informacje co do przyczyny śmierci pilota. Spekuluje się, że mógł do niej doprowadzić nagły zawał serca. To potwierdzi jednak dopiero sekcja zwłok.
RadioZET.pl/lahora.cl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET