Ogromny pożar samochodowca. Nie żyje jedna osoba. "Statek przechyla się"
Pożar na pokładzie samochodowca Fremantle Highway na Morzu Północnym. Jeden marynarz zginął, a 23 innych ewakuowano - poinformowała holenderska straż przybrzeżna.
Służby otrzymały sygnał o pożarze krótko po północy w środę, kiedy samochodowiec pod banderą Panamy, wiozący ok. 3 tys. pojazdów, znajdował się ok. 27 km od holenderskiej wyspy Ameland na północy kraju.
„Wszyscy 23 członkowie załogi statku zostali ewakuowani” – poinformowała holenderska straż przybrzeżna na swojej stronie internetowej. W akcji wykorzystano śmigłowiec i łodzie ratunkowe. Niestety, życia jednego z marynarzy nie udało się uratować.
Holandia. Pożar ogromnego statku z samochodami. Jeden marynarz nie żyje
Służby dodały, że załoga statku próbowała samodzielnie ugasić pożar, ale jej się nie udało. Kilku marynarzy zostało rannych. Agencja AFP podkreśliła, że Fremantle Highway to 18,5-tonowy statek do przewozu samochodów, który płynął z niemieckiego portu Bremerhaven w Niemczech do Port Said w Egipcie.
Strażacy alarmują, że na pokładzie statku "nadal szaleje pożar”, a jednostka zaczęła się przechylać. - Bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze – powiedział holenderskiej telewizji NOS urzędnik straży przybrzeżnej. Dodał, że wstępnie jako przyczynę pożaru uznano jeden z 25 pojazdów elektrycznych na statku, który zajął się ogniem.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET