Ogromny problem Putina. Chodzi o tysiące rosyjskich żołnierzy
Rosyjscy wojskowi porzucają pozycje na linii frontu w wojnie z Ukrainą, samowolnie opuszczają garnizony lub nie wracają do służby z urlopów i leczenia - informuje Wywiad Wojskowy Ukrainy. Mowa nawet o ok. 25 tysiącach żołnierzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Władimir Putin planuje wielką mobilizację do armii rosyjskiej, a do końca 2025 roku ma do niej dołączyć setki tysięcy żołnierzy.
- Ukraiński wywiad ujawnia, że 25 tys. rosyjskich żołnierzy z Centralnego Okręgu Wojskowego porzuciło służbę, głównie z powodu złych warunków i strat w tzw. mięsnych szturmach.
- Rosja przyjęła ustawę pozwalającą na powoływanie rezerwistów bez oficjalnej mobilizacji i wysyłanie ich za granicę, aby uzupełnić braki kadrowe w armii.
Ogromny problem Putina. Chodzi o tysiące rosyjskich żołnierzy
Władimir Putin pod koniec września ogłosił wielką akcję mobilizacyjną do wojska. Armię rosyjską mają do końca 2025 roku zasilić setki tysięcy żołnierzy, co oznacza największą jesienną operację poborową od lat. Wciąż jednak nie doszła ona do skutku, co rodzi podejrzenia, że przywódca Rosji może obawiać się reakcji rosyjskiego społeczeństwa na jeszcze większą militaryzację. Spekulacje te brzmią ciekawe w kontekście nowych informacji Wywiad Wojskowego Ukrainy.
Jak podano na portalu Telegram, rosyjscy wojskowi porzucają pozycje na linii frontu w wojnie z Ukrainą, samowolnie opuszczają garnizony lub nie wracają do służby z urlopów i leczenia. Dane, jakie przedstawia ukraiński wywiad, dotyczą okresu od listopada 2024 roku do lipca 2025 roku i odnoszą się do jednostek Centralnego Okręgu Wojskowego (jeden z pięciu okręgów wojskowych armii rosyjskiej). Zdarzają się także przypadki dezercji wraz z posiadaną bronią. Mowa nawet o ok. 25 tysiącach żołnierzy.
Przyczynami porzucania służby wojskowej są przede wszystkim skrajnie niekorzystne warunki w jednostkach wojskowych (w tym zjawisko tzw. fali, czyli znęcanie się starszych żołnierzy nad młodszymi), braki w wyposażeniu oraz tzw. mięsne szturmy, w czasie których armia rosyjska ponosi duże straty w ludziach. Według statystyk opublikowanych w sobotę przez ukraiński Sztab Generalny rosyjskie straty od początku pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę wyniosły 1 129 180 żołnierzy (zabici, ranni, zaginieni, jeńcy), z czego 1150 w ciągu ostatniej doby.
Co ciekawe, rosyjskie władze znalazły niedawno sposób na to, żeby uzupełniać niedobory kadrowe z pominięciem oficjalnej mobilizacji. 13 października rząd na Kremlu przyjął projekt ustawy, która pozwala na powoływanie rezerwistów do służby wojskowej bez ogłaszania mobilizacji oraz na kierowanie ich do działań poza granicami kraju. - Zmiany pozwolą Kremlowi na wysyłanie rezerwistów poza granice rosyjskiego terytorium.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET