Prigożyn planował zamach stanu. Na celowniku państwo w Europie

3 min. czytania
07.10.2023 11:42
Obserwuj nas na Google

Przywódca Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn, który miał zginąć w katastrofie samolotu w sierpniu bieżącego roku, planował na początku 2023r. doprowadzenie do przewrotu w Mołdawii i odsunięcie od władzy prezydentki kraju Mai Sandu, Tak przyznała polityczka w rozmowie z „Financial Times”.

Prigożyn
fot. Prigozhin Press Service via AP/East News

Jewgienij Prigożyn, założyciel i przywódca najemniczej Grupy Wagnera, który miał zginąć w katastrofie samolotu w obwodzie twerskim w Rosji w sierpniu bieżącego roku, planował na początku 2023r. doprowadzenie do przewrotu w Mołdawii i odsunięcie od władzy prezydentki kraju Mai Sandu. Takie informacje podała polityczka w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times".

Prigożyn planował zamach stanu. Sandu: miał plan

- Według posiadanych przez nas informacji to był plan przygotowany przez ekipę Prigożyna - powiedziała Sandu. Jak dodała, celem ludzi wagnerowców było doprowadzenie do przemocy w trakcie protestów antyrządowych. - Sytuacja jest naprawdę dramatyczna i musimy się bronić - oświadczyła. W lutym br. Sandu mówiła, że Rosjanie planują brutalizację protestów przez podstawionych ludzi z przygotowaniem wojskowych i przy wykorzystaniu m.in. sprzyjających Rosji i sterowanych przez nią sił politycznych.

Redakcja poleca

O rosyjskich planach destabilizacji Mołdawii przez obalenie rządu mówili też przedstawiciele władz europejskich i amerykańskich. W wywiadzie dla „FT” Sandu oskarżyła również Rosję o dalsze próby destabilizacji, w tym przez szmuglowanie do Mołdawii pieniędzy na przekupywanie wyborców.

Rosja będzie zwiększać presję na Mołdawię. Próbowali używać surowców i nie udało im się. Próbowali obalić rząd i to też im się nie udało. Teraz próbują na dużą skalę ingerować w nasze wybory, używając dużych pieniędzy - Maia Sandu

5 listopada w Mołdawii mają się odbyć wybory samorządowe. Władze tego kraju twierdzą, że Rosja nielegalnie finansuje sprzyjające jej siły polityczne. „FT” przypomina, że w maju UE objęła sankcjami prorosyjskiego oligarchę Ilana Sora, a miesiąc później Mołdawia zakazała działalności jego partii. W minionym tygodniu Sandu apelowała do UE o wprowadzenie sankcji wobec firm Sora, których używa on do wysyłania pieniędzy do kraju.

- Nie możemy grać z Rosjanami w szachy, gdy oni mają na rękach rękawice bokserskie - zaznaczyła prezydentka Mołdawii w wywiadzie. Według niej chcą uzyskać wpływ na mołdawską politykę przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi, w których Sandu będzie walczyć o reelekcję.

"Rosjanie używają różnych narzędzi"

Mołdawskie służby zdołały wyśledzić co najmniej 20 mln euro z Rosji, które trafiły do kraju. - Używają bardzo różnych narzędzi. Widzieliśmy, że przez pewien czas wysyłali do Moskwy przez Armenię obywateli Mołdawii. Ci ludzie wwozili do kraju po 10 tys. euro - oświadczyła. Innym sposobem jest, jak dodała, wwożenie do kraju “tysięcy kart bankowych” wydanych w Dubaju.

Podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w hiszpańskiej Grenadzie Sandu apelowała do europejskich partnerów o zintensyfikowanie działań, mających na celu śledzenie nielegalnych rosyjskich pieniędzy, trafiających do Mołdawii, nie tylko bezpośrednio, ale też przez inne kraje.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET