Putin sponiewierany na oczach kamer. Nagranie od razu trafiło do sieci
W Petersburgu rozpoczął się w czwartek szczyt Rosja-Afryka. To część wysiłków Władimira Putina, by zdobyć polityczne wpływy w Afryce. Nie wszystko poszło jednak po jego myśli. Dyktator z Kremla został upokorzony przez prezydenta Egiptu. Sytuacja rozegrała się na oczach dziennikarzy.
" Putin musiał dość długo czekać na prezydenta Egiptu" – napisał w mediach społecznościowych Anton Heraszczenko, doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych. "To nie pierwszy raz, kiedy zagraniczni przywódcy każą Putinowi czekać na spotkania" – dodał, publikując nagranie z momentu upokorzenia rosyjskiego przywódcy.
Na niespełna 30-sekundowym wideo widać, jak Władimir Putin nerwowo przechadza się po sali, następnie podchodzi do stołu, poprawia długopis i zawiesza wzrok nad dokumentem.
Putin gości afrykańskich przywódców
Spotkanie w Petersburgu to drugi szczyt Rosja-Afryka, poprzedni zorganizowano w Soczi w 2019 roku. Komentatorzy zwracają uwagę, że cztery lata temu spotkanie przyciągnęło 45 afrykańskich przywódców, obecnie – ponad połowę mniej. "To i tak jedno z rzadkich wydarzeń dyplomatycznych takiego szczebla dla izolowanego na arenie międzynarodowej za napaść na Ukrainę Putina" – zaznacza CNN. "Zjazd w Petersburgu i towarzyszące mu wydarzenia to element podtrzymywania wpływów politycznych i gospodarczych Kremla w Afryce" – pisze Reuters.
Podczas otwierającego spotkanie przemówienia Putin ogłosił, że Afryka stanie się jednym z kluczowych partnerów Rosji w "nowym, wielobiegunowym świecie". Zapewnił też, że jego kraj pozostanie "wiarygodnym" dostawcą zbóż do Afryki i jest w stanie zastąpić dostawy ukraińskiego zboża oraz obiecał przekazanie sześciu państwom 25-50 tys. ton darmowego ziarna.
Putin przez "dyplomację zbożową" z Afryką chce pozyskać przychylność tych państw, by np. wstrzymywały się podczas głosowań w ONZ potępiających agresję na Ukrainę czy naciskały na Zachód, by rozluźnił sankcje. Rozmowy w Petersburgu będą też dotyczyły kontraktów zbrojeniowych – Rosja pozostaje największym dostawcą broni do Afryki.
"Rosja dąży do osłabienia demokracji i wspierania autorytarnych tendencji przez aktywne działania w co najmniej 23 państwach Afryki" – napisano w ogłoszonym tydzień temu raporcie podlegającego Departamentowi Stanu USA Afrykańskiego Centrum Studiów Strategicznych. Do głównych narzędzi Kremla zaliczono sianie dezinformacji, ingerowanie w proces wyborczy, wspieranie ruchów blokujących reformy i ograniczających wolność mediów.
Szef ukraińskiej dyplomacji objeżdża Afrykę
Gdy w Petersburgu trwa szczyt Rosja-Afryka, minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba kontynuuje swoją trzecią podróż po Afryce. To część skoordynowanych działań Kijowa, których celem jest rzucenie wyzwania wpływom Moskwy w Afryce i ogólniej, na całym globalnym Południu – przekazało ukraińskie MSZ.
Kułeba odwiedził już Gwineę Równikową i Liberię, w których spotkał się z przywódcami tych państw, rozmawiając m.in. o eksporcie ukraińskiego zboża. "Zapobiegając rosyjskiemu szantażowi żywnościowemu Ukraina maksymalizuje wsparcie ze strony państw afrykańskich, by kontynuować eksport zboża Morzem Czarnym" – podkreśliło MSZ w Kijowie.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET