Rosja zależna od Chin? "Xi Jinping ma Putina w garści"

2 min. czytania
16.05.2025 23:04
Obserwuj nas na Google

Jak ocenia tygodnik "Economist", jeszcze nigdy Rosja nie była tak zależna od Chin jak obecnie. Zdaniem dziennikarzy tygodnika, Xi Jinping ma swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina w garści. Pekin traktuje Moskwę jak młodszego partnera.

Chiny mają Rosję w garści?
fot. Mikhail Korytov/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda bilans handlowy między Chinami i Rosją.
  • Dlaczego Rosja jest tak zależna od Chin.
  • W co Chińczycy inwestują w Rosji.

Chiny mają Rosję w garści?

Podczas uroczystości w Moskwie z okazji 80. rocznicy zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami Xi i Putin zamanifestowali - jak to określił chiński przywódca - "wieczną przyjaźń", by dowieść, że pomysł prezydenta USA Donalda Trumpa na rozbicie ich sojuszu jest chybiony. Putin podkreślał, że partnerstwo obu krajów oparte jest "na niewzruszonych zasadach równości". Ale w istocie rzeczy Moskwa nigdy nie była tak zależna od Pekinu jak teraz, w relacji tej jest "młodszym partnerem" - zauważa brytyjski tygodnik.

W 2024 roku do Chin trafiło 34 proc. rosyjskiego eksportu, podczas gdy Rosja odpowiada jedynie za 4 proc. zagranicznej sprzedaży Chin. "Zachodnie sankcje sprawiły, że Rosja ma nielicznych alternatywnych nabywców na swe surowce i żadnego alternatywnego dostawcy potrzebnych jej dóbr importowych" - podkreśla tygodnik.

Redakcja poleca

Pekin ma kolosalne środki nacisku na Moskwę, toteż dyktuje jej - na przykład - bardzo niskie ceny na ropę i gaz, a ponadto zamierza dywersyfikować dostawy surowców.

Sankcje zmusiły też Rosję do szukania alternatyw wobec dolara i w 2023 roku chiński juan stał się najpopularniejszą walutą notowaną na moskiewskiej giełdzie, jak też walutą większości chińsko-rosyjskiej wymiany handlowej. W ubiegłym roku bank centralny Rosji przyznał, że nie ma alternatywnej waluty, w której mógłby gromadzić swe rezerwy; a to oznacza, że Rosja narażona byłaby na poważne straty, gdyby pogorszyły się jej relacje z Chinami - wyjaśnia tygodnik.

Pekin nie traktuje jednak swego "młodszego partnera" na tyle serio, by podejmować w Rosji istotne inwestycje, nie jest zainteresowany modernizowaniem tamtejszej gospodarki i nie ma ochoty pomagać Rosjanom w jej dywersyfikacji.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET