Sankcje USA na Rosję opóźnione. Nowe priorytety amerykańskiego Senatu
Amerykański Senat najwcześniej w lipcu zajmie się ustawą o nowych sankcjach na Rosję i jej partnerów handlowych - podał w środę portal Semafor. Opóźnienie wynika z wojny na Bliskim Wschodzie i prac nad ustawą budżetową.
Kiedy sankcje USA na Rosję wejdą w życie?
Autorzy ustawy o "miażdżących" sankcjach na Rosję, senator Republikanów Lindsey Graham i senator Demokratów Richard Blumenthal, muszą poczekać na przeforsowanie projektu w Senacie, bo są teraz inne priorytety - napisał serwis Semafor. Portal zaznaczył, że Senat nie otrzymał też jeszcze zielonego światła w sprawie sankcji przeciwko Rosji od prezydenta Donalda Trumpa.
Lider Republikanów w Senacie John Thune przyznał, że w obecnej chwili najbardziej prawdopodobne ramy czasowe dotyczące prac nad sankcjami to lipiec.
Senator Graham powiedział z kolei portalowi, że "Senat będzie musiał trochę poczekać", jeśli chodzi o sankcje, jednak nie sprecyzował, kiedy mogą rozpocząć się te prace. "Zmienia się teraz sytuacja z Iranem... co nie oznacza, że zapomniałem o Rosji albo Ukrainie. Absolutnie" - zapewnił senator.
Na uchwalenie sankcji od dłuższego czasu naciskają kongresmeni obydwu partii w obydwu izbach Kongresu USA. Projekt zobowiązuje administrację do nałożenia sankcji na podmioty w sektorze energetycznym i bankowym Rosji, a także ceł w wysokości 500 proc. na towary z krajów świadomie kupujących od Rosji ropę naftową i inne surowce.
Zmiany w ustawie o sankcjach
Graham zapowiadał, że zmieni przepisy ustawy, by umożliwić wyjątki od kar dla państw dostarczających pomoc Ukrainie, co wyłączyłoby z ceł kraje europejskie wciąż kupujące rosyjską ropę i gaz.
W pierwszej połowie czerwca "Wall Street Journal" napisał, że Trump naciska na Grahama, by złagodził brzmienie swojego projektu ustawy. Według dziennika prezydent obawia się, że sankcje zaszkodzą resetowi dwustronnych stosunków.
Źródło: RADIO ZET/Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET