Ukraina wyślę żołnierzy na Bliski Wschód? Padł jeden warunek
Fachowa wiedza za spokój na niebie. Ukraina oferuje państwom Zatoki Perskiej pomoc swoich najlepszych specjalistów w zwalczaniu irańskich dronów Shahed, którymi od lat atakowana jest przez Rosję. Kijów stawia jednak twardy warunek: pomoc w zamian za przynajmniej miesięczne zawieszenie broni na froncie ukraińskim. Nieoficjalnie propozycją miały się zainteresować Stany Zjednoczone.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Ukraina chce pomóc w zestrzeliwaniu irańskich dronów
- Dlaczego Ukraina stawia warunek dla pomocy Bliskiemu Wschodowi
- Co Ukraina zyskała w walce z irańskimi dronami
- Które kraje zainteresowały się ukraińską propozycją pomocy
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ukraina oferuje pomoc
Irańskie drony i rakiety uderzają obecnie w kraje Zatoki Perskiej powodując zagrożenie dla infrastrukty i turystyki, a także paraliż komunikacyjny. Lotniska są zamknięte, a ogrom turystów - również z Polski - utknął tam bez możliwości szybkiego powrotu.
Produkowane przez Iran rakiety i drony wykorzystuje również Rosja - a po czterech latach pełnoskalowej inwazji ukraińscy żołnierze bez wątpienia stali się fachowcami w neutralizowaniu ataków wykorzystujących tę broń. W efekcie Kijów może wykorzystać chaos na Bliskim Wschodzie, by choć na chwilę dać wytchnienie obywatelom Ukrainy.
Już w poniedziałek pojawiły się pierwsze propozycje w tej sprawie. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha zapowiedział, że jego kraj może wysłać specjalistów ds. dronów na Bliski Wschód i podzielić się możliwościami oraz specjalistyczną wiedzą, aby pomóc w zestrzeliwaniu irańskich bezzałogowców.
Ukraina stawia warunek
Taka pomoc ze strony Ukrainy nie byłaby oczywiście bezwarunkowa. - Zrobimy to, jeśli partnerzy Kijowa pomogą doprowadzić do zawieszenia broni w wojnie z Rosją - powiedział Sybiha. Dodajmy, że mowa tu o co najmniej miesięcznym zawieszeniu ostrzału z powietrza. Podkreślił, że skuteczność Ukrainy w neutralizowaniu irańskich dronów Shahed osiągnęła 90 proc., częściowo dzięki wykorzystaniu dronów przechwytujących produkcji krajowej.
- Nie będziemy w stanie wysłać wszystkich naszych operatorów, ale z pewnością możemy wysłać niektórych z nich, jeśli zostanie zagwarantowane, że Rosja nie będzie przeprowadzać ataków na nasz kraj - dodał Sybiha.
Do sprawy odniósł się też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który napisał, że "w państwach Zatoki Perskiej, mimo liczniejszych i lepszych systemów obrony przeciwlotniczej, nie udaje się zestrzelić wszystkich rakiet i dronów".
"Są też Shahedy, których nie powstrzymała obrona przeciwlotnicza w regionie. Wszyscy teraz widzą, że nasze doświadczenie w zakresie obrony jest w dużej mierze niezastąpione. Jesteśmy gotowi dzielić się tym doświadczeniem, pomagać narodom, które pomogły Ukrainie tej zimy i ogólnie podczas wojny" - dodał Zełenski.
USA "mocno zainteresowane" propozycją Ukrainy?
Według nieoficjalnych informacji tematem mocno zainteresowały się Stany Zjednoczone. Nie jest wykluczone, że w tej sprawie zorganizowane zostanie trójstronne spotkanie na linii USA-Ukraina-Rosja. Problem w tym, że nie wiadomo kiedy i gdzie mogłoby dojść do takiej rozmowy.
Przypomnijmy, że jeszcze spotkanie USA-Ukraina-Rosja miało się odbyć na początku marca w Abu Zabi. Z powodu irańskich ostrzałów nie jest to jednak możliwe. Wołodymyr Zełenski w rozmowie z mediami powiedział, że spotkanie delegacji nie zostało odwołane, a Kijów rozważa zmianę lokalizacji, w której odbędą się negocjacje.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET