`

Zaskakujący ruch Trumpa. Chodzi o ćwiczenia wojskowe i relacje z Kim Dzong Unem

2 min. czytania
17.08.2026 01:18
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę, że ze względu na jego bardzo dobre stosunki z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Zaznaczył też, że Seul nie chciał przyłączyć się do operacji przeciwko Iranowi.

Mężczyzna w czapce z napisem „Make America Great Again” macha ręką. Ubrany w garnitur i koszulę.
fot. Jose Luis Magana/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Trump ogranicza wspólne ćwiczenia wojskowe z Koreą Południową.
  • Jakie są argumenty Korei Północnej przeciwko ćwiczeniom wojskowym USA i Korei Płd.
  • Co skłoniło USA do prób ograniczenia kosztów ćwiczeń wojskowych.
  • Które wydarzenia wpłynęły na fiasko negocjacji między USA a Koreą Północną.

Trump ogranicza ćwiczenia wojskowe z Koreą Południową. Powołał się na relacje z Kim Dzong Unem

„Biorąc pod uwagę moje bardzo dobre relacje z Kim Dzong Unem z Korei Północnej, nie jestem zadowolony z faktu, że Stany Zjednoczone już dawno zgodziły się uczestniczyć we wspólnych ćwiczeniach wojskowych z Koreą Południową. Ćwiczenia te są nie tylko kosztowne, przy czym znaczna część tych kosztów jest pokrywana przez Stany Zjednoczone Ameryki (jak zwykle!), ale wysyłają sygnał, który jest całkowicie niewłaściwy i wrogi wobec kraju, który, odkąd Donald J. Trump jest prezydentem, nie stanowi zagrożenia i okazuje szacunek” - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.

„Z tego względu, oraz biorąc pod uwagę fakt, że jest już za późno, aby je odwołać, poleciłem sekretarzowi wojny, Pete’owi Hegsethowi, znacząco ograniczyć wspólne ćwiczenia wojskowe!” - dodał. Trump zwrócił uwagę, że pewien czas temu zapytał prezydenta Korei Płd. Li Dze Mjunga, czy chciałby dołączyć do USA „w procesie denuklearyzacji Islamskiej Republiki Iranu”, a południowokoreański przywódca odmówił.

Manewry miały ruszyć 17 sierpnia. Pjongjang od dawna protestuje

Coroczne ćwiczenia „Ulchi Freedom Shield” zaplanowane są na 17-27 sierpnia. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji na Koreę Północną. Niedawno Korea Płn. zagroziła podniesieniem środków odstraszających do „nowego poziomu”. W sobotę prezydent Korei Południowej zaproponował dialog z Pjongjangiem w celu zakończenia stanu wojny, który formalnie trwa od ponad 70 lat. Konflikt zbrojny, rozpoczęty w 1950 r. atakiem Korei Północnej, zakończył się rozejmem, a nie traktatem pokojowym.

Pjongjang jak dotąd konsekwentnie odrzucał jednak propozycje Li Dze Mjunga. Strona północnokoreańska wielokrotnie deklarowała, że osiągnięty przez nią status państwa nuklearnego ma „nieodwracalny” charakter. Negocjacje, zainicjowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa po ostatnim szczycie z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem w Hanoi w 2019 r., zakończyły się fiaskiem z powodu rozbieżności zdań dotyczących denuklearyzacji tego kraju i zniesienia sankcji.

Źródło: Radio ZET/Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET