`

Przewodów. Zgrzyt w relacjach Polska-Ukraina? "Nie nazwałabym tego w ten sposób"

2 min. czytania
19.11.2022 09:55
Obserwuj nas na Google

- Nie nazwałabym tego zgrzytem - powiedziała w programie "6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Jadwiga Emilewicz, odpowiadając na pytanie, czy tragedia w Przewodowie może nieintencjonalnie doprowadzić do pogorszenia relacji polsko-ukraińskich. Z kolei Paweł Zalewski z Polski 2050 przekonywał, że nie dało się ochronić naszego terytorium przed pociskiem rakietowym, który spadł na przygraniczną wieś.

6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
fot. Radio ZET

W sobotę 19 listopada gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie "6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" byli: Jadwiga Emilewicz - Prawo i Sprawiedliwość, Paweł Zalewski - Polska 2050, Piotr Zgorzelski - Polskie Stronnictwo Ludowe, Joanna Scheuring-Wielgus - Lewica oraz Małgorzata Kidawa-Błońska - Koalicja Obywatelska.

We wtorek 15 listopada w Przewodowie (woj. lubelskie) doszło do eksplozji, w wyniki której zginęły dwie osoby. Powodem wybuchu był upadek rakiety. Pocisk był produkcji rosyjskiej, ale najprawdopodobniej został wystrzelony przez siły ukraińskie w celu obrony przed rakietami z Rosji, które atakowały teren Ukrainy.

Czy fakt, iż pociski spadły na terytorium Polski, a strona ukraińska - mimo że był to nieszczęśliwy wypadek - długo zaprzeczała, że wystrzeliła rakiety, może doprowadzić do pierwszego od wybuchu wojny "zgrzytu" w relacja Warszawa-Kijów? - Nie nazwałaby tego w ten sposób - powiedziała posłanka PiS Jadwiga Emilewicz. - Zachowaliśmy się roztropnie, nie eskalujemy i spokojnie czekamy na wyniki śledztwa - podkreśliła.

Oglądaj

Czy można było chronić terytorium Polski przed tą rakietą?-  Konsultowałem ten temat z wojskowymi, którzy są kompetentni i odpowiedź brzmi - nie. Bo nie mamy takich możliwości - komentował natomiast Paweł Zalewski z Polsko 2050. Dodał, że należy podkreślić, iż "do tej tragedii by nie doszło, gdyby nie inwazja Rosji na Ukrainę".

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET