Zamknij

Coraz poważniejsze groźby z powodu wysokich cen paliw. „Stacje należałoby spalić”

Michał Tomaszkiewicz
06.06.2022 16:58
radiowóz na stacji paliw Orlenu
fot. JAN BIELECKI/East News. Zdjęcie ilustracyjne

Kierowcy są coraz bardziej sfrustrowani z powodu wysokich cen paliw i rozładowują swoją złość na pracownikach stacji – wynika z informacji stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom. Dochodzi do agresywnych zachowań, padają nawet groźby podpalenia.

Ceny paliw wciąż rosną i na razie nie widać szans na spowolnienie tego procesu. Na pytanie „kiedy paliwa zaczną tanieć” eksperci mają odpowiedź, której kierowcy woleliby nie znać. Konieczność płacenia coraz wyższych sum za tankowanie sprawia, że kierowcy odczuwają irytację, a nawet frustrację.

Rozładowują ją często na pracownikach, dopuszczając się zazwyczaj ataków słownych czy w wulgarny sposób komentując obowiązujące ceny. Zaczynają także pojawiać się poważniejsze groźby – między innymi o podpaleniu stacji. Pierwsza fala skarg napłynęła do stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom na początku marca, gdy ceny wzrosły po wybuchu wojny. Na początku czerwca znowu zaczęło dochodzić do incydentów.

Kierowcy wyładowują frustrację na pracownikach stacji. Coraz więcej skarg

Do stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom wpłynęło ponad 20 skarg od pracowników stacji paliw. Wysokie ceny paliw działają frustrująco na klientów, którzy wyładowują złość na sprzedawcach. Problem zaczął się nasilać na początku czerwca, po fali kolejnych podwyżek.

- Im wyższe ceny, tym więcej niewybrednych komentarzy, ataków słownych, a nawet ataków agresji. Pracownicy stacji paliw nie są winni temu, że jest wojna, że ropa drożenie, czy że ceny są jakie są, a to oni mają bezpośredni kontakt ze zdenerwowanymi klientami. Wśród zgłoszonych nam spraw bywały wiadomości, że kierowcy wyzywają ich, rzucają polityczne aluzje czy po prostu ostro i wulgarnie komentują, że ceny są tak wysokie – mówi Małgorzata Marczulewska, prezes stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom.

Wśród zgłoszonych incydentów są groźby dotyczące spalenia stacji. Z napływających informacji wynika także, że część kierowców w wysokich cenach doszukuje się globalnego spisku.

W najbliższym czasie paliwa będą dalej drożały, może się więc okazać, że granica zostanie przekroczona i dojdzie do fizycznego ataku na pracowników.

- Frustracja klientów jest naturalną reakcją na wysokie ceny, ale pracownicy stacji benzynowych nie mogą być ofiarami tej frustracji. Apelujemy do zarządzających stacjami paliw o dodatkowe zabezpieczenia stacji w monitoring oraz pilnowanie, by na zmianach, szczególnie nocnych, pracowała silniejsza reprezentacja kadry stacji benzynowych – mówi Małgorzata Marczulewska.

RadioZET.pl/ STOP Nieuczciwym Pracodawcom

CMjBQLDAsUGw=