Ceny chleba ostro w górę. Branża: nawet 70 proc. podwyżki
Przed wojną Ukraina i Rosja były ważnymi graczami na rynku zbożowym. Łącznie w 2021 roku dostarczyły na światowy rynek około 56 mln ton pszenicy. Dziś piekarnie muszą szukać alternatywnych źródeł, co kosztuje więcej i – jak alarmuje branża – odbije się na cenach chleba.
Ceny chleba znów poszybują w górę – podała Izba Zbożowo-Paszowa w najnowszym raporcie „Agresja Rosji na Ukrainę a krajowy i światowy rynek zbóż”. Jak czytamy, bieżący kwartał przyniesie kolejne wzrosty cen nawet o 20 procent. A będzie jeszcze drożej.
Ile zapłacimy za chleb? Branża zwiastuje podwyżki
Rosnące koszty energii i ceny zboża będą musiały przełożyć się na ceny chleba – zaalarmowała branża. - W ślad za rosnącymi cenami zbóż i równolegle do rosnących cen energii obserwowaliśmy drastyczny wzrost kosztów produkcji i cen na sklepowych półkach – skomentowała Prezes Izby Zbożowo-Paszowej Monika Piątkowska.
Zdaniem przedstawicielki branży to najtrudniejszy kwartał, który ostatecznie może przynieść nawet 20 proc. podwyżki w porównaniu z czasem sprzed wojny w Ukrainie. Jak to przełoży się na ceny? - Jeśli przyjrzymy się średniej cenie kilograma chleba to w lutym ubiegłego roku wynosiła ona 4,2 zł, a w styczniu tego roku osiągnęła wartość 7,2 zł. Kilogram potrafi kosztować nawet 11,9 zł. Mówimy więc o ponad 70 proc. wzroście – dodała ekspertka.
Zdaniem ekspertów niezbędne jest zapewnienie transportu zboża z Ukrainy. - Krytyczne znaczenie ma zmiana polityki rządu na rzecz pilnych działań infrastrukturalnych i administracyjnych. Bez inwestycji w bocznice, dodatkowe tory, nowe drogi i powierzchnie magazynowe nie będzie mowy o udrożnieniu transferu zboża od wschodniej granicy do portów w północnej Polsce, a co za tym idzie zwiększenia eksportu na rynki trzecie – podsumowała Piątkowska.
RadioZET.pl/mat.pras
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET