Posłanka PiS przyznała się do niedzielnych zakupów. „Uderzam się w pierś”
Wicemarszałek Sejmu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości pytana w programie „Tłit” Wirtualnej Polski o ceny zakupów spożywczych, przez przypadek przyznała się do niedzielnych zakupów, choć sama była za zakazem handlu tego dnia. – Biję się w pierś- powiedziała Małgorzata Gosiewska.
Zakaz handlu w niedziele podzielił handlowców, polityków i całe społeczeństwo. Ograniczenia w handlu to inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości jeszcze z 2017 roku. Posłanka PiS Małgorzata Gosiewska głosowała wówczas za zamknięciem sklepów ostatniego dnia tygodnia. Dziś, jak przyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, zdarza jej się robić zakupy w niedzielę w lokalnym sklepie.
Posłanka PiS na niedzielnych zakupach. "Biję się w pierś"
Małgorzata Gosiewska pytana była o komentarz w sprawie słów Adama Glapińskiego, który mówił, że ceny w sklepach są niższe, niż podają media. Parlamentarzystka nie skomentowała słów szefa banku centralnego, ale za to przyznała, że ostatniej niedzieli sama była na zakupach w osiedlowym sklepie. Słowa posłanki zrodziły pytania o stosunek przedstawicieli partii rządzącej do zakazu handlu w niedzielę.
- Uderzam się w pierś. To sklep lokalny, rodzinny i może taką działalność prowadzić. Należę do tych polityków, którzy pracują siedem dni w tygodniu. Czasem zdarza mi się dzień wolny. Chciałby pan iść do wielkiej galerii zamiast iść z rodziną na spacer? - pytała Małgorzata Gosiewska.
Zwolennicy zakazu handlu podczas procedowania ustawy odwoływali się do podobnych argumentów. Wyjaśniano wówczas, że niedziela jest dniem odpoczynku, który powinniśmy poświęcać rodzinie. Obecnie po niemal pięciu latach obowiązywania nowego prawa, w ciągu roku mamy siedem niedziel handlowych.
Kalendarz niedziel handlowych zakłada, że handlować można w następujące niedziele 2023 roku: 29 stycznia, 2 kwietnia, 30 kwietnia, 25 czerwca, 27 sierpnia, 17 grudnia i 24 grudnia ( do godziny 14:00).
Kalendarzem niedziel handlowych nie muszą przejmować się właściciele sklepów, którzy sami stoją za kasą. Ograniczenia nie obowiązują także na stacjach paliw, w piekarniach, cukierniach, kwiaciarniach, aptekach lub jeśli za ladą sklepu stanie jego właściciel. Za złamanie zakazu w niedzielę niehandlową grożą kary w wysokości od 1000 do 100 000 zł grzywny.
RadioZET.pl/Wp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET