Zamknij

Sasin o nadchodzącej „drastycznej” podwyżce cen paliw. „Nie chcę być złym prorokiem”

29.11.2022 13:57

- Ceny paliw po nowym roku wzrosną o podatek VAT. Będzie to duży dodatkowy wolumen cenowy dołożony do tego, co płaci konsument – zapowiedział Jacek Sasin, minister aktywów państwowych. Dodał, że Daniel Obajtek ma znaleźć sposób, żeby podwyżka nie była „drastyczna”.

Jacek Sasin
fot. Piotr Molecki/East News

Ceny paliw w 2023 roku wzrosną – przyznał Jacek Sasin. To efekt likwidacji tarczy antyinflacyjnej, która obniżyła stawkę podatków nakładanych na benzynę i olej napędowy. Sądnym dniem dla kierowców może być także 5 grudnia – tego dnia w życie wchodzi embargo na ropę naftową z Rosji. Jak z tych powodów zmienią się ceny?

Ceny paliw. Sasin o „drastycznej” podwyżce

Jacek Sasin wyjawił, że misję złagodzenia nadchodzących podwyżek cen paliw otrzymał Daniel Obajtek. Jakie opcje będzie miał prezes PKN Orlen? Czy należy się spodziewać powrotu promocji dla kierowców, tym razem w wersji „1 zł taniej na litrze”? A może powstanie dodatek paliwowy, którego zadaniem będzie zrekompensowanie podwyżek cen benzyny i oleju napędowego? Na te i inne pytania dotyczące skutków wprowadzenia embargo na ropę i produkty ropopochodne z Rosji oraz likwidacji tarczy antyinflacyjnej w podcaście „Biznes. Między wierszami” odpowiedział Rafał Zywert, analityk rynku paliw w spółce Reflex.

Goszcząc w Radiu ZET Daniel Obajtek zadeklarował, że zrobi wszystko, żeby ceny paliw nie przekroczyły 10 zł za litr. Podwyższenie VAT na paliwa z obecnie obowiązującej obniżonej stawki 8 procent na pełne 23 procent może podwyższyć cenę o około 1 zł na litrze.

- W czystym modelu cena paliwa musiałaby wzrosnąć o podatek VAT. Ale prezes Obajtek ma pracować nad tym, żeby podwyżka nie była tak drastyczna. Paliwa w Polsce w tym momencie są najtańsze w regionie w przeliczeniu na złotówki. W innym krajach cena za 1 l przekracza 8 zł. Nie chcę być złym prorokiem, liczę, że ten wzrost będzie niewielki – zadeklarował Jacek Sasin w Radiu Plus.

Bez interwencji olej napędowy mógłby kosztować nawet 9,50 zł za litr. Jeśli doszłoby do dalszego osłabienia złotego, poziom 10 zł mógłby zostać przekroczony. Tym bardziej, że według oficjalnych prognoz Orlenu ropa naftowa w nadchodzących kwartałach ma drożeć i dojdzie do „przejściowego wzrostu marż rafineryjnych”.

- Chcemy, aby przywrócenie stawek VAT nie wiązało się z jakimiś podwyżkami na stacjach paliw - mówił wcześniej Mateusz Morawiecki. Premier nie sprecyzował jednak, w jaki sposób mogłoby dojść do zapobieżenia wzrostowi cen po podniesieniu podatków. Jacek Sasin zadeklarował wcześniej, że zamierza rozmawiać ze spółkami Skarbu Państwa „by redukowały swoje zyski na rzecz tego, aby te ceny wzrosły jak najmniej”.

Tarcza antyinflacyjna w 2023 roku zostanie mocno ograniczona: obniżone opodatkowanie zostanie utrzymane tylko na część produktów żywnościowych. Na utrzymanie zmniejszonych stawek VAT na paliwa nie zgodziła się według rządu Unia Europejska.

loader

RadioZET.pl/Radio Puls