Czarna dziura niedaleko Ziemi. Nasza planeta jest w niebezpieczeństwie?

11.05.2020 15:08
czarna dziura
fot. Shutterstock

Naukowcy z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) odkryli czarną dziurę znajdującą się bardzo blisko naszej planety. To pierwsze tego typu odkrycie w historii. Obiekt znajduje się w systemie potrójnym HR 6819 i można go dostrzec "gołym okiem" z półkuli południowej. Czy w związku z sensacyjnym odkryciem mamy powody do obaw? Naukowcy są przekonani, że to jedynie "wierzchołek góry lodowej".

Czarne dziury to obszary czasoprzestrzeni, których nic, łącznie ze światłem, nie jest w stanie opuścić ze względu na potężny wpływ grawitacji. Są to zwłoki martwych gwiazd, które zapadły się pod własnym ciężarem po wyczerpaniu całego swojego paliwa. Wiadomo także, że czarnych dziur nie można obserwować bezpośrednio. O ich obecności wnioskuje się na podstawie ich oddziaływania z otaczającą materią oraz światłem i innymi rodzajami promieniowania elektromagnetycznego.

Naukowcy z ESO poinformowali właśnie o sensacyjnym odkryciu. Najnowsze badania potwierdzają, że w układzie HR 6819, w odległości zaledwie 1000 lat świetlnych od naszej planety, znajduje się czarna dziura. To najbliższa Ziemi czarna dziura jaką znaleźliśmy. Czy jest się czego obawiać?

Czarna dziura blisko Ziemi. Planeta może znaleźć się w niebezpieczeństwie?

- Byliśmy całkowicie zaskoczeni, gdy uświadomiliśmy sobie, że to pierwszy system gwiezdny z czarną dziurą, który można dostrzec na niebie nieuzbrojonym okiem - przekonuje Petr Hadrava z Czeskiej Akademii Nauk w Pradze.

Najlepsze zdjęcia powierzchni Marsa w historii. Panorama ma 1,8 mld pikseli

eso2007c
fot. ESO/Digitized Sky Survey 2. Acknowledgement: Davide De Martin.

Spektrograf FEROS wykazał, że jedna z gwiazd układu HR 6819, co 40 ziemskich dni zataczała pełną orbitę wokół jakiegoś obiektu. Naukowcy nie mieli wątpliwości, że chodzi właśnie o czarną dziurę. Warto podkreślić, że "gołym okiem" nie da się zaobserwować samej czarnej dziury, widać natomiast krążącą wokół niej gwiazdę.

Odkryta czarna dziura nie ma żadnych gwałtownych reakcji z otoczeniem. To dlatego była tak trudna do zaobserwowania.

Czarna dziura w układzie HR 6819. Jest ich więcej?

Naukowcy z ESO nie mają wątpliwości, ostatnie odkrycie to dopiero początek, a czarnych dziur w bliskiej odległości od naszej planety jest znacznie więcej. - Odnalezienie czarnej dziury w układzie potrójnym położonym tak blisko Ziemi wskazuje, że mamy przed oczami wierzchołek góry lodowej - mówi Dietrich Baade.

Parokilometrowa asteroida minęła Ziemię. NASA: musimy ją nieustannie śledzić

Badacze wskazują też na możliwość wykrycia czarnej dziury ukrytej w jeszcze innym systemie: LB-1. – Musimy jeszcze przeprowadzić sporo obserwacji, by coś potwierdzić. LB-1 jest dalej od Ziemi, ale w kategoriach astronomicznych, nadal całkiem blisko – przekonuje współautorka badania, pracująca w ESO Marianne Heida.

Jak podkreśla portal "Urania.edu.pl", dotąd udało się zidentyfikować kilkadziesiąt czarnych dziur o masie gwiazdowej w Drodze Mlecznej. Ale odkrycie "cichej", niewidocznej czarnej dziury w HR 6819 może sugerować, że jest ich dużo więcej. Zresztą zapewne w czasie istnienia Drogi Mlecznej o wiele więcej gwiazd, u kresu swojej ewolucji, zapadło się do czarnych dziur - czytamy.

RadioZET.pl/ Focus/ Urania.edu.pl/ National Geographic