Niepokojące zjawisko nad Arktyką. "Pojawiła się nagle. To zły znak"

09.04.2020 23:22
dziura ozonowa
fot. Psyh.org

Nad biegunem północnym pojawiła się wielka dziura ozonowa, będąca zdecydowanie największym otworem atmosferycznym w historii północnych rejonów naszej planety. Naukowcy są tym faktem zaskoczeni i zaniepokojeni, bo dziura pojawiła się tam nagle. Czy jest się czego obawiać?

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Warstwa ozonowa jest naturalną, ochronną warstwą gazu w stratosferze, która chroni życie na Ziemi przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym Słońca - związanym z rakiem skóry i zaćmą, a także innymi problemami środowiskowymi.

Z kolei termin "dziura ozonowa" oznacza zjawisko spadku stężenia ozonu (O3) w stratosferze atmosfery ziemskiej. Występuje głównie w obszarach podbiegunowych. Tworzenie się i rozpad O3 zachodzi pod wpływem światła, którego natężenie różni się dla danego obszaru w poszczególnych porach roku.

Zobacz także

Określenie "dziura ozonowa" stosowane jest najczęściej w kontekście dziury nad Antarktydą, która powstaje każdego roku jesienią. Jednak w ostatnich miesiącach naukowcy z Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR) zauważyli niezwykle silne zubożenie ozonu także w północnych regionach polarnych.

W przeszłości zaobserwowano już niewielkie dziury ozonowe nad biegunem północnym, ale w tym roku zubożenie nad Arktyką jest znacznie większe niż w poprzednich latach. Dlaczego?

Zobacz także

Bez wątpienia oznacza to, że stan środowiska naturalnego Ziemi nieustannie się pogarsza. - To niezwykłe wydarzenie. Co roku dochodzi do zubożenia warstwy ozonowej w Arktyce, ale to co dzieje się w 2020 rok jest bardziej ekstremalne […] W tej chwili Słońce nie jest zbyt wysoko, więc to naprawdę nie robi różnicy, ale jeśli ten stan rzeczy utrzyma się, odnotujemy coraz wyższe promieniowanie UV, więc nie jest to dobra sytuacja – przekonuje Paul Newman z NASA.

- Dziura ozonowa, którą obserwujemy w tym roku nad Arktyką, ma maksymalne rozszerzenie poniżej 1 miliona kilometrów kwadratowych. Jest niewielka w porównaniu z dziurą antarktyczną, która może osiągnąć wielkość około 20–25 mln km2 o normalnym czasie trwania około 3–4 miesięcy - tłumaczy z kolei Diego Loyola, z Niemieckiej Agencji Kosmicznej.

Dziura ma się zamknąć jeszcze w tym miesiącu, ale samo jej nagłe pojawienie się budzi wśród naukowców niepokój.

Zobacz także

Ogromna dziura w warstwie ozonowej nad Antarktydą była jednym z najważniejszych problemów globalnych przez ponad cztery ostatnie dekady. Produkcja chemikaliów zubożających warstwę ozonową została drastycznie zmniejszona na mocy protokołu montrealskiego z 1987 r., ale niektóre źródła wydają się nadal funkcjonować - w 2018 r. wykryto m.in. nieautoryzowane emisje ze wschodnich Chin.

RadioZET.pl/ Psyh.org/ Esa.int/ The Guardian