- Asteroida 2024 YR zbliża się do Ziemi. Prawdopodobieństwo zderzenia wynosi obecnie 1 do 43.
- Co się stanie, jeśli olbrzymi obiekt uderzy w Ziemię? Naukowcy opracowują plan działania.
Ogromna asteroida pędzi w stronę Ziemi
Uderzenie olbrzymiej asteroidy w Ziemię to motyw wykorzystywany w wielu filmach katastroficznych. W wyniku takiego zdarzenia mogłaby wyginąć większość populacji. Nawet gdybyśmy przetrwali, pyły wyrzucone w wyniku uderzenia asteroidy doprowadziłyby do globalnej ciemności i nieodwracalnych zmian klimatycznych. Teraz okazało się, że taki scenariusz może się ziścić, i to już niedługo. Jak alarmują naukowcy z NASA, prawdopodobieństwo uderzenia asteroidy wzrosło z 1 proc. do 2,3 proc. Chodzi o asteroidę 2024 YR, której rozmiar szacuje się na ok. 40-100 m.
Naukowcy będą wnikliwie obserwować asteroidę, jednak już w kwietniu jej wypatrzenie będzie niemożliwe. Niebezpieczny obiekt ponownie pojawi się w polu widzenia w 2028 roku. Jak tłumaczą naukowcy z NASA, w wyniku dalszych obserwacji ryzyko uderzenia w Ziemię może spaść do zera, ale niewykluczone też, że wzrośnie.
– Ryzyko uderzenia jest na tyle "wysokie", aby poinformować o tym społeczność międzynarodową, ale wciąż na tyle małe, aby nie podejmować działań zmierzających np. do zmiany kursu planetoidy. Gdyby szansa uderzenia w Ziemię przekroczyła 10 proc., moglibyśmy rekomendować takie działanie Grupie Doradczej ds. Planowania Misji Kosmicznych – mówi Michał Żołnowski, polski astronom i lekarz, który pomaga NASA w obserwacji potencjalnie groźnych obiektów.
Co się stanie, jeśli asteroida 2024 YR uderzy w Ziemię?
Konsekwencje zderzenia asteroidy z Ziemią mogą być tragiczne. Jeśli uderzy w ląd, eksplozja spowoduje zniszczenia na ogromnym terenie. Jeśli trafi do oceanu, wywoła to olbrzymią falę uderzeniową.
– Obszar potencjalnego uderzenia obejmuje Amerykę Południową, Ocean Atlantycki, Afrykę i Indie. Energia wyzwolona podczas kolizji to 8 megaton TNT – porównywalna z meteorytem tunguskim z 1908 roku, który powalił drzewa na obszarze 2 000 km² – podaje serwis Z Głową w Gwiazdach.
Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny. Jeżeli asteroida zbliży się na niebezpieczną odległość, posiadamy “narzędzia”, które mogłyby odwrócić jej trajektorię: chodzi po prostu o kontrolowane uderzenie statku kosmicznego w asteroidę, czyli tzw. misję typu DART.
Grupa Doradcza ds. Planowania Misji Kosmicznych (SMPAG) już teraz omawia możliwe działania.
Źródło: Radio ZET/komputerswiat.pl/esa.int/facebook.com/ZGlowaWGwiazdach
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET