Zamknij

MEiN robi krok w tył ws. "lex Czarnek". "Pierwsza bitwa wygrana"

08.12.2021 23:51
Przemysław Czarnek
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Kuratorium nie będzie miało więcej przedstawicieli w komisji konkursowej, która wyłania dyrektora szkoły. Resort edukacji wycofał się z tego przepisu. Krytycy nowelizacji prawa oświatowego nie są usatysfakcjonowani tym ustępstwem. "To kropla w morzu złych zmian" - oceniają samorządowcy zrzeszeni w Unii Metropolii Polskich.

Nowelizacja prawa oświatowego nazywana “lex Czarnek” wzmacnia nadzór kuratorów nad szkołami. Przeciw reformie protestują od kilku miesięcy nauczyciele, uczniowie i organizacje pozarządowe. Krytycy wskazują, że nowe przepisy ułatwią zwalnianie dyrektorów, którzy nie chcą się podporządkować wizji Przemysława Czarnka i chcieliby wzbogacać ofertę polskiej szkoły o edukację obywatelską, równościową czy seksualną, której brakuje w programie. 

Projekt został już przyjęty przez rząd, a 30 listopada trafił do Sejmu. Spotkał się on z krytyką ze strony opozycji, która chce jego odrzucenia w pierwszym czytaniu. Do protestu przyłączyli się także samorządowcy zrzeszeni w Unii Metropolii Polskich.

"Lex Czarnek" w Sejmie

Przemysław Czarnek dotychczas konsekwentnie bronił forsowanych przez resort zmian w prawie oświatowym. – Chcemy walczyć o to, żeby to rodzice mieli wpływ na wychowanie swoich dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem, a nie lewackie organizacje pozarządowe wprowadzane do szkół – przekonywał. Nieoczekiwanie jednak w środę ogłosił, że MEiN wycofuje się z jednego zapisu w ustawie.

Jesteśmy po rozmowie z wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji Pawłem Szefernakerem, który jest w kontakcie z samorządami i po rozmowie z przewodniczącą Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i wycofujemy się z przepisu zwiększającego liczbę przedstawicieli kuratora w składzie komisji konkursowej na dyrektora szkoły.

Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki

MEiN wycofało się z pomysłu zwiększenia liczby przedstawicieli kuratoriów oświaty w komisji z trzech do pięciu. - Zostajemy przy tym, co było, czyli trzy osoby, tak żeby to nie budziło żadnych wątpliwości po stronie państwa samorządowców - stwierdził minister. “To kropla w morzu złych zmian. Co z pozostałymi planami niszczącymi polską szkołę, o których piszemy w apelu organizacji samorządowych i społecznych?” - napisali na Twitterze przedstawiciele Unii Metropolii Polskich.

Z ustępstwa Ministerstwa Edukacji i Nauki zadowolona była posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bak. Oceniła, że to sukces Związku Nauczycielstwa Polskiego, przedstawicieli inicjatywy Wolna Szkoła, a także uczniów, rodziców, nauczycieli i samorządowców. “Pierwsza bitwa przeciwko lex Czarnek wygrana! (…) To nie koniec naszego wspólnego sprzeciwu, ale to jego ważny sukces!” - skomentowała. Wypowiedź ministra wskazuje jednak, że ogólny kierunek proponowanych zmian się nie zmieni. - Najważniejszy jest przepis, który będzie pozwalał kuratorom na reakcję na wniosek rodziców, w sytuacji kiedy tu czy gdzie indziej do szkół będą chciały wejść organizacje pozarządowe z treściami, które są niestosowne, niewłaściwe, demoralizujące - podkreślił Przemysław Czarnek.

"Pogrzeb polskiej edukacji". Protest przed Sejmem

W środę wieczorem przed Sejmem odbył się protest przeciw nowelizacji prawa oświatowego. Uczestnicy demonstracji pod hasłem “Pogrzeb polskiej edukacji” byli ubrani na czarno. Organizatorami protestu byli aktywiści z takich oddolnych inicjatyw jak Wolna Szkoła, Rodzice przeciwko reformie edukacji, Nie dla chaosu w szkole. Przynieśli też symboliczną trumnę, przy której palili znicze. 

- Ta trumna to nie jest żadna przesada - mówił Jakub Kocjan z Akcja Demokracja, cytowany przez “Gazetę Wyborczą”. - Mój brat chodzi do liceum i widzę ten cyrk. Szkoła jest mocno niedofinansowania. Na przeładowane podstawy programowe nikt już nawet nie reaguje. Walka ideologiczna za to trwa. Ale wierzę, że wspierając się nawzajem, stawiając opór, będziemy w stanie ocalić to, co najważniejsze - stwierdził. 

Ostatecznie zaplanowane na środę pierwsze czytanie projektu się nie odbyło. Posłowie zajmą się “lex Czarnek” na następnym posiedzeniu Sejmu 14 grudnia.

RadioZET.pl/"Wyborcza"/TVN24/MEiN/oprac. AK

C