Zamknij

Radny PiS mówił o "bombardowaniu Niemiec co 50 lat". Sprawę w końcu zbada prokuratura

PAP
05.10.2021 08:27
Dariusz Wójcik
fot. Radom24.pl/YouTube (screen)

Prokuratura w Radomiu rozpocznie śledztwo ws. słów radnego PiS Dariusza Wójcika. Stwierdził on, że "Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny". Śledczy odmówili postępowania w tej sprawie, ale sąd nakazał otwarcie dochodzenia.

Sąd nakazał Prokuraturze Okręgowej w Radomiu wszczęcie śledztwa ws. słów Dariusza Wójcika. 17 listopada ubiegłego roku radny PiS udzielił wywiadu lokalnej rozgłośni radiowej. Oprócz wątków dotyczących Radomia w rozmowie poruszono także kwestię wprowadzenia w budżecie UE mechanizmu "pieniądze za praworządność". Wójcik krytycznie odniósł się do tego pomysłu, twierdząc, że "nie możemy sobie pozwolić na to, żeby UE decydowała o tym, jak będą w Polsce funkcjonowały sądy, jak będzie funkcjonowało prawo, które będzie chroniło życie".

Jak zaznaczył, "najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy zrobili najwięcej krzywdy naszemu krajowi, czyli Niemcy". - Pamiętamy wojnę i to, co zrobili z Polską, i oni teraz będą nas uczyli praworządności? Jest to śmieszne. Ja zgadzam się z tym, co powiedział kiedyś Churchill, że Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny – powiedział Wójcik. Dodał, że "Niemcy to kraj, który nigdy nie nauczy się, to jest kraj, który nigdy nie będzie pokorny".

Radny PiS pochwalał bombardowanie Niemiec? Sprawę zbada prokuratura

Oburzony wypowiedzą radnego, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Jego zdaniem wypowiedź radomskiego radnego stanowiła nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych wobec narodu niemieckiego oraz nawoływania do przeprowadzenia prewencyjnych nalotów bombowych i grożenia takimi działaniami wobec narodu niemieckiego.

Po wstępnym zbadaniu sprawy Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód na początku 2021 r. odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. W ocenie śledczych radomski radny swoimi wypowiedziami nie nawoływał do ataku na Niemcy. Prokuratura uznała, że jego wypowiedź może być oceniana wyłącznie jako wyraz jego prywatnych poglądów. "Ocena tych poglądów nie może być dokonywana na gruncie postępowania karnego, bowiem mieści się ona w granicach swobody wypowiedzi zagwarantowanej w polskim porządku prawnym" – uznali śledczy.

Od decyzji tej zażalenie do sądu złożył jednak Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który już wcześniej uznał wypowiedź radnego za nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy do nienawiści wobec narodu niemieckiego.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Agnieszka Borkowska, we wrześniu miejscowy sąd, rozpatrując to zażalenie, uchylił decyzję prokuratury, uznając, że była ona przedwczesna i postępowanie wymaga uzupełnienia. - W związku z tym zostało wszczęte śledztwo. Zgodnie z zaleceniami sądu, będzie uzupełniany materiał dowodowy i dopiero po jego skompletowaniu i przeanalizowaniu zostanie podjęta merytoryczna decyzja – powiedziała rzeczniczka.

Borkowska wyjaśniła, że śledczy będą ustalać, czy faktycznie autorem słów: "Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny" był były premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, jak to wskazywał radny PiS, czy też przypisana brytyjskiemu politykowi wypowiedź w rzeczywistości stanowiła własne zdanie Wójcika.

"Zadaniem prokuratury będzie odnalezienie źródła historycznego tej wypowiedzi. Będziemy ustalać, czy faktycznie kiedyś taka wypowiedź Churchilla była gdzieś zawarta, czy może jest to jednak stwierdzenie autorstwa radnego Wójcika" – powiedziała rzeczniczka. Dodała, że śledczy rozważają też powołanie biegłego z zakresu językoznawstwa.

RadioZET.pl/PAP - Ilona Pecka