Dziennikarka z 3-letnim zakazem pracy w mediach. Za publikacje o firmie Amica. „Piszę o lokalnych układach”

28.05.2019 08:28
Amica
fot. Anna Wilk z Piotrem Ikonowiczem/Facebook/Gazeta Powiatowa

Trzy lata zakazu pracy w mediach i wydawnictwach, 2 tys. złotych grzywny oraz 5 tys. na cele charytatywne – taką karę ponieść musi dziennikarka wielkopolskiej „Gazety Powiatowej”. Anna Wilk przegrała proces z holdingiem Amica, co jest efektem tekstów, jakie na temat firmy publikowała w prasie oraz w internecie. Kobieta zapowiada już, że będzie odwoływać się od wyroku. 

O sprawie informuje portal Wirtualne Media. Anna Wilk, redaktor naczelna „Gazety Powiatowej” oraz właścicielka spółki Baran Art (wydającej pismo), usłyszała wyrok zasądzony przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto. Poszło o artykuły w prasie oraz teksty na jej profilu na Facebooku, w których holding Amica – jeden z potentatów na rynku RTV/AGD – pojawiał się w kontekście przestępczym.

Wyrok sądu ws. dziennikarki

Amica pozwała dziennikarkę i domagała się dla niej – jak czytamy na WM – kary pięciu lat zakazu pracy w mediach, jak i również w firmach i podmiotach prowadzących jakąkolwiek działalność wydawniczą, a także kary pozbawienia wolności, grzywny oraz nawiązki. Ostatecznie sąd orzekł karę 3-letniego zakazu pracy medialnej, 2 tys. złotych grzywny oraz 5 tys. zł wpłaty na wskazany cel charytatywny. 

Zobacz także

„W uzasadnieniu sąd zaznaczył, że oskarżona była już wcześniej skazana na karę grzywny za podobne czyny, a mimo tego nadal pomawiała kolejne osoby. Zdaniem sądu taki wyrok ma być środkiem, który powstrzyma ją od dalszego pomawiania” – czytamy w artykule. 

Kandydatka Lewicy Razem do Europarlamentu

– Byłam przygotowana na taki wyrok. Na pewno będziemy się odwoływali i mam nadzieję, że w wyższej instancji ten wyrok będzie uchylony. Póki co, moja adwokat wystąpiła o pisemne uzasadnienie wyroku, gdyż to, które odczytano w sądzie, było bardzo lakoniczne – powiedziała sama zainteresowana w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. „Piszę o lokalnych układach i przeszkadzam w prowadzeniu biznesów” – dodała. 

Przyznała, że nie było jej na sali rozpraw w momencie ogłaszania wyroku. Przebywała wówczas pod siedzibą Amici wraz z Piotrem Ikonowiczem, liderem Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, którego jest członkinią i w ramach którego kandydowała do Parlamentu Europejskiego z list komitetu Lewica Razem.

RadioZET.pl/wirtualnemedia.pl/Facebook