Anna Bryłka: Nie jest mi wstyd za słowa o Tusku. Rewizja zielonego ładu nastąpi
- Wystąpienie premiera Tuska w PE dziś było bardzo, bardzo długie, ale nie padły żadne konkrety, żadne strategie - powiedziała Anna Bryłka europosłanka Konfederacji w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Anna Bryłka mocno krytykowała premiera Donalda Tuska po jego wystąpieniu w Parlamencie Europejskim. - Moja wypowiedź do premiera Tuska nie była za ostra, ja tylko wypunktowałam premierowi, że był szefem EPP, szefem Rady UE, kiedy miał narzędzia, by wpływać na politykę UE - mówiła, dodając, że wówczas nie skorzystał z tego.
Wskazała, że jej krytyka jest uzasadniona, ponieważ, “premier Tusk wielokrotnie wprowadzał w błąd swoich wyborców i Polaków, obiecując wiele spraw, wystarczy przywołać 100 konkretów. Wiele z tego nie zostało zrealizowane”.
- Nie jest mi wstyd za moje słowa w Parlamencie Europejskim na temat premiera Tuska - podsumowała.
Wskazała, że "generalnie cała unijna gospodarka zmierza w kierunku upadku. Prowadzenie biznesu w UE przestają się opłacać, bo koszty są tak wysokie, ze lepiej to robić poza UE".
Dodała, że konieczna jest zmiana polityki zielonego ładu, ale nie widzi takiej chęci we władzach UE. - Ursula von der Leyen zapisała w swoich postanowieniach na nową kadencję, to, że gwarantuje się kontynuację dotychczasowej polityki klimatycznej UE - dodała.
Jej zdaniem “rewizja unijnego zielonego ładu musi nastąpić, bo te przepisy nie są realne w zderzeniu z rzeczywistością”. - Nie jest to możliwe do wykonania - powiedziała.
Bryłka w Radiu ZET o starcie Brauna: Zabrakło z jego strony gry zespołowej
- Jeśli umawiamy się, że gramy w jednej drużynie, no to gramy w jednej drużynie - powiedziała Anna Bryłka europosłanka Konfederacji w "Popołudniowym Gościu Radia ZET", odnosząc się do startu w wyborach prezydenckich Grzegorza Brauna.
Braun, europoseł Konfederacji i do niedawna członek tej partii ogłosił start w wyborach prezydenckich, mimo, że partia wystawia Sławomira Mentzena. Partia wyrzuciła go ze swoich struktur.
- Na pewno jest mi szkoda, Braun z nami przez wiele, wiele lat współpracował. Jak w każdej partii politycznej ta współpraca układała się raz lepiej, raz gorzej. Zawsze się znajdą jakieś różnice, jakieś takie problemy - mówiła, dodając, że “na pewno mi szkoda, że nie uprzedził nas wcześniej, że ma taki plan, że ma taki zamiar”.
- Naprawdę, ja się dowiedziałam dosłownie z mediów społecznościowych, że taka decyzja zapadła. No i cóż, no pan Grzegorz, krótko mówiąc, poszedł w tym momencie na swoje - powiedziała Bryłka.
Wskazała, że “zobaczymy, jak ten wynik, jak ta kampania wyborcza będzie przebiegać. Ja jestem bardzo ciekawa tej kampanii prezydenckiej, dlatego że tych kandydatów wygląda na to, że będziemy mieć bardzo wielu”. - Oczywiście pewnie jakaś część z nich być może nawet nie zbierze podpisów, a być może zbierze i będziemy mieć, nie wiem, około 20 kandydatów na urząd prezydenta. Więc to wszystko będzie bardzo, bardzo, bardzo ciekawą kampanią - oceniała.
Pytana o to, czy nie wcześniej nie trzeba było rozstać się z Braunem, mówiła, że “wszyscy, którzy znamy i obserwujemy działalność Grzegorza Brauna, zdajemy sobie sprawę, że on ma inny sposób prowadzenia polityki”.
- Przede wszystkim, przyjęliśmy uchwałę Rady Liderów i trzeba do tej uchwały rady liderów się dostosować - powiedziała.
Przyznała, że “mogę się nie po prostu z jakimiś decyzjami nie zgadzać, ale jeśli umawiamy się, że gramy w jednej drużynie, no to gramy w jednej drużynie i tyle, a tutaj tego właśnie tego zespołowego grania niestety w tej kampanii prezydenckiej zabrakło ze strony Grzegorza Brauna”.
Bryłka o umowie z Mercosurem: Ta umowa ma duże szanse na to, żeby przeszła
- Moim zdaniem szefowa KE Ursula von der Leyen nie pojechałaby podpisać tych finalizacji negocjacji do Montevideo, gdyby nie miała pewności, że ta umowa przejdzie. A ta umowa ma duże szanse na to, żeby przeszła - wskazała Anna Bryłka europosłanka Konfederacji w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Oceniała, że “Komisja Europejska przy ratyfikacji najprawdopodobniej tej umowy zastosuje taki tryb mieszany i tą część handlową wyciągnie z jednomyślności i będzie ona głosowana kwalifikowaną większością”.
-Teraz, żeby zablokować na Radzie Unii Europejskiej tą umowę, będzie trzeba zbudować mniejszość blokującą. Mniejszość blokująca to jest są cztery państwa Unii Europejskiej reprezentujące 35% populacji. Francja i Polska to jest zdecydowanie za mało - przypomniała.
Wskazała, że “my to liczyliśmy na różne sposoby o okazuje się, że jeśli Włochy nie dołączą do tej mniejszości blokującej, to będzie bardzo trudno zablokować tę umowę. A Włochy cały czas się wahają, czy zablokować tę umowę, dlatego że mają dodatkowy bilans handlowy z krajami Ameryki Południowej i być może na tym są w stanie zarobić”.
- Polityka handlowa jest w Unii Europejskiej takim obszarem, gdzie każde państwo ma swoje interesy, gdzie to jest bardzo trudne do połączenia. Dla jednych ta umowa będzie korzystna, dla innych będzie bardzo szkodliwa - mówiła Bryłka.
Jej zdaniem “dla Polski, dla Francji, dla państw, które są bardziej rolnicze, mają tą gospodarkę rolną dobrze rozwiniętą, no to będzie bardzo niekorzystna umowa. No ale są państwa takie jak Niemcy, które szukają sobie dobrego i taniego rynku zbytu dla swojego przemysłu motoryzacyjnego. No i dla nich to jest super umowa, no bo zdobywają nowy, duży, intratny, pewny rynek Ameryki Południowej”.
Zaznaczała, że przy jej negocjacjach “zero transparentności ze strony Komisji Europejskiej. Zero. Dopiero teraz, niedawno pod koniec grudnia, zostały opublikowane części tej umowy. My jako posłowie do Parlamentu Europejskiego nie mieliśmy dostępu do tekstu negocjowanej umowy”.
- Nie mieliśmy żadnego wpływu na to, jakie zapisy w tej umowie się znajdą. Teraz jak już się negocjacje zakończyły i von der Leyen złożyła podpis pod zakończeniem negocjacji tak de facto, to my dostaliśmy treść umowy i teraz możemy się ustosunkować do tego - powiedziała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET