Dariusz Wieczorek o wyroku TK: Mamy problem
- Mamy problem, obiektywnie w tym bałaganie, do którego doprowadzili nasi poprzednicy, jest problem - powiedział w “Popołudniowy Gościu Radia ZET” Dariusz Wieczorek, minister nauki z Nowej Lewicy komentując dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, określający, że ustawa uchwalona bez obecności Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika nie jest ważna.
Wieczorek twierdzi, że “sytuacja jest skomplikowana, do tej sytuacji doprowadziło osiem lat rządów PiS i całkowitego rozregulowania wymiaru sprawiedliwości i TK”. Jak powiedział, teraz nad wyrokiem “pracują prawnicy i konstytucjonaliści”.
Niekonstytucyjność kontrolowanej ustawy nie jest jednak spowodowana tym, że została uchwalona przez Sejm bez udziału wszystkich 460 posłów, lecz tym, że dwóch posłów na skutek arbitralnych czynności marszałka Sejmu, niemających unormowania w obowiązującym w RP porządku prawnym, nie zostało dopuszczonych do procedowania. Zwłaszcza do udziału w głosowaniu sejmowym poprzez dezaktywację kart i niewpuszczanie do budynku Sejmu - brzmiało wygłoszone w TK dziś uzasadnienie.
"Mamy problem"
- Jakby te ustawy przeszły jednym głosem, to tak, ale brak Wąsika i Kamińskiego nie miał znaczenia przy głosowaniu ustaw. Była większość - zauważył. Dopytywany, czy wyrok zostanie przez rząd opublikowany, odparł, że “nie chcę wypowiadać się o tym, to poważna sprawa dla prawników”.
- Mamy problem, obiektywnie w tym bałaganie, do którego doprowadzili nasi poprzednicy, jest problem - podsumował.
Dodał, że “nie spodziewałem się takiego wyroku TK. Liczyłem, że jest jakiś zdrowy rozsądek, a to walka polityczna na całego”.
Zakład o projekt
Zapytany także o odwlekający się w czasie projekt dotyczący związków partnerskich, odparł, że “jeśli są zastrzeżenia wobec jakichś zapisów ze strony naszych koalicjantów, to można przyjąć ustawę bez tych zapisów, lepiej mieć ustawę i ją potem nowelizować”.
Dopytywany, czy będzie to projekt poselski czy rządowy, ocenił, że "rządowy". Prowadząca Beata Lubecka, wskazując na brak poparcie w całej koalicji dla projektu, oceniła, że raczej poselski. Wieczorek i Lubecka założyli się o książkę, jaką drogą projekt trafi pod obrady.
Akademiki, ale czy za złotówkę
- Szykujemy ustawę dotyczącą funduszu dopłat, gdzie będzie kwestia dotycząca remontów i budowy akademików. Ustawa jest gotowa już, jutro trafi na Komitet Stały Rady Ministrów - powiedział Dariusz Wieczorek minister nauki z Nowej Lewicy.
Minister dodał, że “ustawa jest już po konsultacjach międzyresortowych”. - Kwestią jest ilość środków. Dziś jest to 1 mld zł, a sugerujemy, by było rocznie 5 mld zł na mieszkania komunalne oraz akademiki rocznie - precyzował.
- Przeanalizowaliśmy zapotrzebowanie uczelni, dziś to około 2,5 mld zł, gdyby tyle było na akademiki, to w 4-5 lat problem byłby rozwiązany - dodał.
Remonty istniejących i budowa nowych akademików, to część zapisów przygotowywanej ustawy. Celem, jak ocenił minister, jest “150 tys. miejsc w akademikach”. To oznacza podwojenie obecnej liczby.
Dopytywany o kampanijny pomysł “akademików za złotówkę”, ocenił, że zależne to jest od budowy tychże. - Najpierw niech będą, potem zobaczymy czy będą za złotówkę - mówił Wieczorek.
"Jest się, ale się nie jest"
- Nie jestem w stanie zrozumieć tego, że jest się w koalicji, ale nie jest się w koalicji - wskazał Dariusz Wieczorek minister nauki z Nowej Lewicy, oceniając Partię Razem.
Klub Lewicy w parlamencie składa się z Nowej Lewicy oraz Partii Razem. Z czego Partia Razem nie weszła do rządu, ale popiera go i głosuje w większości za projektami rządu.
Wieczorek powiedział, że “to pierwszy taki przypadek w historii”. W jego ocenie, Partia Razem musi zdecydować, za czym się opowiedzieć i “to ich decyzja”.
Nowy lider na Lewicy?
Zapytany o wyniki Lewicy po ostatnich wyborach do PE. Odparł, że “to nie nokaut. Co chwila po wyborach mamy nokaut, a żyjemy”.
- Odbiór sytuacji jest taki, że wyborcy chcą odsunąć PiS od władzy. Zatem jak głosują, to głosują na największą partię, która ma największe szanse odsunięcia PiS od władzy - wyjaśniał.
Zapytany, czy to problem kwestii przywództwa, mówił, że “o tym zdecyduje kongres Lewicy za rok”. - To decyzje osobiste Czarzastego i Biedronia, czy będą chcieli kandydować dalej na liderów Lewicy - dodał. Nie chciał powiedzieć, kto i czy mógłby być nowym szefem Lewicy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET