Zamknij

Ryszard Czarnecki: Chciałbym, aby koalicja dotrwała do wyborów, a w przyszłości współtworzyła rząd

15.11.2022 16:00

- Chciałbym, aby koalicja dotrwała do wyborów, a w przyszłości współtworzyła rząd - powiedział Ryszard Czarnecki w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckie.

Ryszard Czarnecki
fot. Radio ZET

- Nie będę krytykował naszego koalicjanta. Chciałby, żeby w naszej drużynie dojechali do wyborów, a potem w przyszłości współtworzyli rząd -  powiedział Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w  popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.  

- Dziś odbędzie się spotkanie posłów i władz Solidarnej Polski ws. działań premiera. Czy konflikt w koalicji rządzącej się zaostrza? –zapytała gospodyni programu.  - Są różnice zdań, nie ma co tego ukrywać. Rzecz normalna. Za czasów Jarosława Gowina on też pokazywał, że jest bardziej liberalny od PiS. Solidarna Polska jest bardziej eurosceptyczna, a my jesteśmy bardziej eurorealistyczni. W kwestiach obyczajowo – moralnych są na prawo od nas. Są niemałe różnice zdań, w niektórych kwestiach istotne. Nie sądzę, żeby one zaważyły na naszej wspólnej drodze – odpowiedział europoseł PiS.  

- Solidarna Polska wini premiera, że zgodził się na szantaż finansowy ws. KPO – zauważyła Beata Lubecka. -  W tej sprawie jest różnica zdań pomiędzy PiS i SP. Nie sądzę, że ta różnica przesądzi o rozpadzie koalicji, czy strategicznych decyzjach pod kątem wyborów parlamentarnych. W tak delikatnej sprawie czasami warto być powściągliwym -  stwierdził Ryszard Czarnecki.

Prowadząca popołudniowego Gościa Radia ZET nawiązał do wątku piętnastej emerytury, na którą  - według doniesień medialnych – ma zgodzić się rząd. - Piętnasta emerytura to decyzja rządu, a ja jestem europosłem. Myślę, że są przed nami różne decyzje, biorąc pod uwagę realia ekonomiczne, ale należy wspierać tych, którzy są w trudniejszej sytuacji. Trzeba wybrać wypadkową – odparł europoseł.

- Tak się boicie, że przegracie wybory w przyszłym roku? – pytała dalej Beata Lubecka.   -  Strachu nie ma, natomiast trzeba pracować i mocno się napiąć, bo będą to najtrudniejsze wybory od 11 lat. Przy czym wygrywamy od 2014 wszystkie, bo dwa razy prezydenckie, dwa razy parlamentarne – powiedział Czarnecki. - Na rozwiązanie dot. 15 emerytury mieli naciskać posłowie PiS, tak napisała Wyborcza.biz. - Medium na które pani się powołała, nie jest dostarczycielem informacji z Rady Ministrów, czy Klubu PiS.  

"Możemy dyskutować o formie, ale dobrze, że prezes Kaczyński zwrócił uwagę na problem alkoholizmu"

 - Czy prezes Kaczyński powinien przeprosić młode Polki za stwierdzenie, że dają w szyję? – zapytała Beata Lubecka.  Pan prezes już przedwczoraj powiedział, że został źle zrozumiany, wyraził ubolewanie. Jest faktem, że niemal wszędzie w Europie następuje przesuwanie się wieku, w którym kobiety rodzą dzieci – odpowiedział Ryszard Czarnecki, dodając: - Ja bym problemu alkoholowego nie lekceważył. Beata Lubecka: - Ja też, ale był narodowy test zdrowia Polaków 2022 i okazuje się, że kobiety pija 3x mniej czystego alkoholu niż mężczyźni. - To znaczy, że kobiety są bardziej racjonalne i bardziej rozsądne od mężczyzn – powiedział Czarnecki. - Możemy dyskutować o formie, ale dobrze się stało, że prezes Kaczyński zwrócił uwagę na problem alkoholizmu – dodał gość Radia ZET.

„Kara była oczywista, słuszna i uzasadniona. Na pewno Przemysław Czarnecki tego nie kwestionuje”

- Za kołnierz nie wylewają niektórzy posłowie PiS, np. pana syn, który został znaleziony z 2 promilami na przystanku i został zawieszony w prawach członka partii. -  Ma pani dzieci? Kara była oczywista, słuszna i uzasadniona. Trudno spodziewać się innej reakcji władz PiS. Na pewno Przemysław Czarnecki tego nie kwestionuje – powiedział w popołudniowym Gości Radia ZET Ryszard Czarnecki, europoseł PiS.

- Ale czy pan rozmawiał z synem? – zapytała gospodyni programu. - Tak rozmawiałem z synem, ale nie będę rozmów z synem przedstawiał publicznie – odpowiedział europoseł. 

Beata Lubecka nawiązała również do incydentu, za który poseł junior Czarnecki odpowiada teraz przed sądem, za to, że mógł zranić nożem swojego gościa podczas imprezy sylwestrowej. - Każdy rodzić martwi się o własne dzieci, niezależnie od tego w jakim są wieku. Żaden rodzic nie przeżyje życia za dziecko. Oczywiście, że się martwię, było to dla mnie bardzo bolesne i trudne. Nigdy nie mówiłem o tym publicznie. To jest oczywiście rzecz bardzo przykra -  odpowiedział Ryszard Czarnecki. - Przemek musi teraz zmierzyć się z konsekwencjami i się z nimi mierzy.

- Według ustaleń Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, doszło do oszustwa na kwotę 100 tys. € i chodzi o pana przejazdy, gdzie miał pan wykazać, że dojeżdża pan do Brukseli z Jasła – gdzie pana mama miała mieszkanie, a dojeżdżał pan z Warszawy, dzięki czemu mógł pan zwiększać swoje kilometrówki. Dlaczego pan to zrobił? – zapytała prowadząca popołudniowego gościa Radia ZET.

- To jest sprawa bardzo dawna, czemu pani do niej teraz wraca? Pani przekręca, moja mama miała mieszkanie w Warszawie i zmarła w Warszawie. Sprawa została przeze mnie dawno zamknięta. Błędy zostały popełnione przez moich asystentów, też na moją niekorzyść. Środki o których mowa zwróciłem do kasy Parlamentu Europejskiego – odpowiedział europoseł.

RadioZET.pl