Zamknij

Henryk Kasperczak: Najlepsza metoda na wyjście z grupy, to powtórzyć wynik poprzedniego meczu

29.11.2022 17:47

- Najlepsza metoda na wyjście z grupy, to powtórzyć wynik meczu z Arabią Saudyjską - powiedział Henryk Kasperczak w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

Henryk Kasperczak
fot. Radio ZET

- Co musi zrobić polska reprezentacja, żeby wyjść z grupy?- zapytała Beata Lubecka. - Najlepszą metodą byłoby powtórzyć mecz z Arabią Saudyjską, czyli wygrać. Wtedy nikt nam nie przeszkodzi, żeby zakwalifikować się do 1/8 Mistrzostw Świata. Byłby to piękny sukces -– powiedział Henryk Kasperczak, piłkarz, reprezentant Polski w latach 1973-1978, trener piłkarski. - Każdy sobie z tego zdaje sprawę, że będzie to bardzo trudny mecz dla Polski. W tej chwili posiadamy przewagę nad wszystkimi rywalami, jesteśmy na pierwszym miejscu, mamy najwięcej punktów, aby zakwalifikować się dalej – wyjaśniał były reprezentant Polski. - Argentyna, jako zespół, nigdy nam nie pasowała. Zawsze byli to zawodnicy z wysokiej półki. Wszyscy grają w wielkich klubach. Przechodzą w tej chwili lekki kryzys. Po meczu z Meksykiem, który wygrali, stała się to grupa bardzo wyrównana. Przez wynik remisowy, też mamy możliwość zakwalifikowania się do dalszej rundy turnieju.

- Jaki wynik meczy pan obstawia? - Z wynikiem to jest zawsze loteria. Najważniejsze jest to, żeby zespół zagrał o zwycięstwo. Psychologicznie przygotowując zespół, Michniewicz powinien wpajać piłkarzom, że tylko zwycięstwo daje nam dobrą pozycję – kontynuował Henryk Kasperczak, dodając: - Wygrywając będziemy na pierwszym miejscu. Będąc na miejscu drugim trafiamy na mistrza świata – Francję. Cel pierwszy, czyli wyjście z grupy zostałby osiągnięty. Jeżeli wyjdziemy z grupy, to będzie już sukces. Później będzie coraz trudniej.

- Wtedy można powiedzieć, że nasze szanse będą pogrzebane, ale obstawia pan, że wyjdziemy z grupy? – zapytała prowadząca. - Wiara czyni cuda. Dobrze byłoby, gdybyśmy wyszli. Jesteśmy liderem i wystarczy zrobić dobry wynik. To należy zrobić. Argentyna ma trudności wystartować w takiej formie, jak wszyscy na to liczyli. W rankingu światowym byli zaliczani do faworytów tych mistrzostw. Niestety trochę się to pogmatwało, poprzez zwycięstwo Arabii Saudyjskiej z nimi. Ale my prowadzimy i trzeba tę pozycję utrzymać.

- Czy już teraz można typować, kto wygra ten mundial. Czy Francja powtórzy sukces? - zapytała Beata Lubecka. - Wszystko jest możliwe. Na razie największą radość dają nam drużyny, które pięknie grają w piłkę. Brazylia np. gra nowoczesny football oparty na szybkości i technice,  dużym zaangażowaniem. W tej chwili jest to jedna z najlepszych drużyn. Francja i Portugalia także. Pomału elita piłkarska tych mistrzostw się tworzy, zobaczymy, jak to dalej pójdzie – odpowiedział Kasperczak.

"Liczymy na to, że Lewandowski powtórzy to, co zrobił w meczu z Arabią Saudyjską"

Messi vs Lewandowski, czy to będzie starcie tytanów? - Obydwaj zaliczają się do najlepszych piłkarzy świata. Mają wielki wpływ na grę swoich zespołów. Ich umiejętności mogą sprawić, że zrobią w meczu różnicę bramkową. Liczymy na to, że Lewandowski powtórzy to, co zrobił w meczu z Arabią Saudyjską. Będzie starał się na pewno dołożyć jedną bramkę więcej  – powiedział popołudniowy gość Radia ZET Henryk Kasperczak.

Trener Czesław Michniewicz powiedział przed meczem: „Podchodzę do tego chłodno. To mecz Polska-Argentyna, nie Lewandowski-Messi.” - Tu się całkowicie zgadzam. Piłka nożna jest grą kolektywną. Messi i Lewandowski osiągają takie wyniki, bo są otoczeni dobrymi zawodnikami, którzy robią taka pracę, aby mogli wychodzić na czystą pozycje do strzału. Czy w tym meczu będą zmiany w składzie polskiej drużyny? - Zespołu zwycięskiego się nie zmienia. Trzeba dać możliwości tym zawodnikom, którzy dali satysfakcję z gry. Zespół zagrał bardziej ofensywnie, w innym ustawieniu niż zawsze i to dało skuteczny wynik. Trzeba to kontynuować.

Henryk Kasperczak odniósł się także do samej organizacji i terminarza tegorocznego mundialu. - Ze względu na grające zespoły ligowe, przygotowanie do tych mistrzostw było wyjątkowe. Wielu piłkarzy z zespołów europejskich musiało rozpocząć MŚ dwa tygodnie po swoich rozgrywkach, co nie jest rzeczą łatwą. Piłkarze zawsze mogli trochę więcej odpocząć po rozgrywkach klubowych.

Beata Lubecka, gospodyni popołudniowego Gościa Radia ZET zauważyła, że selekcjoner argentyńskiej kadry i tamtejsze media próbują wywierać presję przed meczem i straszyć polska drużynę. - Podobno Argentynę wzmocni kontuzjowany Paulo Dybala. Kasperczak odpowiada: - Media mogą trochę podpuszczać. Wszystko zweryfikuje boisko. Ja za bardzo w to nie wierzę. Odzyskaliśmy wigor, dynamikę gry. Nasza drużyna idzie w  dobrym kierunku, aby zrobić wyniki.

"Bojkot nie jest możliwy. Oznaczałoby to koniec piłki"

- Spójrzmy na to, co się dzieje poza boiskiem. Przy tworzeniu mundialu zginęło wielu ludzi. Sport nie może zabijać -powiedziała Beata Lubecka.- W zupełności się zgadzam. Jakieś konsekwencje z trybunałów międzynarodowych powinny być. Czym groziłby bojkot mundialu? Czy to jest możliwe? - Przy tak wielkiej koniunkturze w piłce nożnej i tak wielkiej władzy FIFA, nikt się nie może im sprzeciwiać. Bojkot nie jest możliwy. Chyba, że zrobiłyby to wszystkie federacje piłkarskie, ale wówczas oznaczałoby to koniec piłki.

RadioZET.pl