`

Stanisław Tyszka: Nawalny wskazywał na Putina, jako na człowieka dogłębnie skorumpowanego, złodzieja

3 min. czytania
16.02.2024 14:46
Obserwuj nas na Google

- Putin zlikwidował człowieka, który był jedyną znaczącą opozycją. On wskazywał na Putina, jako na człowieka dogłębnie skorumpowanego, złodzieja - powiedział Stanisław Tyszka w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Stanisław Tyszka
fot. Radio ZET

Dziś świat dowiedział się o śmierci Aleksieja Navalnego, rosyjskiego opozycjonisty, który był więziony przez Putina w rosyjskim łagrze. - Trzeba na pewno potępić zabójstwo polityczne. Z drugiej strony trzeba zastanowić się, co to oznacza, jeżeli chodzi o polityczną pozycję Putina? Czy to świadczy o jego sile, że się już niczym nie przejmuje, czy o jego słabości? - powiedział Stanisław Tyszka – Stanisław Tyszka – przewodniczący klubu poselskiego Konfederacji, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Tyszka o Navalnym: Z punktu widzenia polskiego, trzeba pamiętać, że to był wielkoruski imperialista

- Na pewno Putin zlikwidował człowieka, który był jedyną znaczącą opozycją, nawet jeżeli już symboliczną. Natomiast dla Polski, bez względu na to, czy Putin jest silniejszy, czy słabszy, wnioski są takie same, że musimy dbać o swoje bezpieczeństwo – zaakcentował Tyszka, dodając: - Navalny był człowiekiem, którego działalność antykorupcyjna, bo on wskazywał na Putina, jako na człowieka dogłębnie skorumpowanego, złodzieja, została bardzo mocno nagłośniona przez ten film, który dostał Oskara. Natomiast z punktu widzenia polskiego, trzeba pamiętać, że to był wielkoruski imperialista, który gdyby rządził, miałby do Polski taki samo stosunek jak Putin. O tym też nie zapominajmy -  stwierdził Stanisław Tyszka.

Tyszka o Poczobucie: Niestety polscy politycy o nim zapominają

- Myślę, że jest bardzo ważne, żeby w tym kontekście wspomnieć też o Andrzeju Poczobucie. Parę dni temu minął rok od skazania go na 8 lat przez Białoruś. Ja mam wrażenia, że niestety polscy politycy o nim zapominają.  Mamy przecież różne możliwości wpływania na Białoruś. Dziwię się, że w sprawie Poczobuta ani poprzedni rząd, ani obecny nie działa bardziej intensywnie – przypomniał gość Radia ZET. 

Może to jest kwestia taka, że Biały Dom nie do końca wiedział, jak się zachować ze względu na zmianę władzy w Polsce

- 12 marca w Białym Domu mają się pojawić równocześnie premier Donald Tusk i prezydent Andrzej Duda. To chyba pierwsza taka „podwójna wizyta”? Czy coś się za tym kryje? – zapytała gospodyni programu. - Może mieć to jakieś znaczenie, może ze względu na pozycję Polski w tym momencie wobec wojny na Ukrainie. Może to jest kwestia taka, że Biały Dom nie do końca wiedział, jak się zachować ze względu na zmianę władzy w Polsce i chciał docenić obie strony konfliktu. Pamiętamy mało dyplomatyczne zachowanie kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy z tymi opóźnionymi gratulacjami -  powiedział Tyszka, dodając: - To , co jest istotne, to chciałbym, żeby i premier i prezydent podnieśli, jakiś istotny z punktu widzenia Polaków postulat choćby nieoficjalnie w rozmowach z prezydentem Bidenem. Np. mógłby być to udział Polski w programie Nuclear Sharing, czyli współdzielenia broni jądrowej. 8 państw nie mających broni jądrowej uczestniczy w tym programie. Tona pewno wzmocniłoby bezpieczeństwo Polski.

Prezydent zgodził się z nami, że prędzej, czy później do resetu konstytucyjnego musi dojść - powiedział Stanisław Tyszka w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

- Konfederacja wychodzi od pewnego czasu z postulatem resetu konstytucyjnego, jeżeli chodzi o funkcjonowanie najważniejszych instytucji sądowych w Polsce. Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego. Uważamy, że jest potrzeba kompromisu w tym zakresie w duchu propaństwowym, żeby nie było sytuacji, która jest ewenementem na skale światową, ze mamy dwie strony konfliktu, które wzajemnie nie uznają poszczególnych sądów - powiedział Stanisław Tyszka. 

O resecie konstytucyjnym. Tyszka: Słyszymy z różnych stron sceny politycznej, że jest zainteresowanie

- Prezydent [podczas spotkania – red.] zgodził się z nami, że prędzej, czy później do takiego resetu konstytucyjnego musi dojść. Mógłby on np. polegać na tym, że na nowo organizujemy Trybunał Konstytucyjny i wybieramy większością kwalifikowaną sędziów ponad podziałami. Słyszymy z różnych stron sceny politycznej, że jest zainteresowanie. Takie były wypowiedzi wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, byłego ministra Czarnka. Premier Tusk też się wypowiedział ostrożnie, ale z zainteresowaniem. W rządzie też jest jakiś pomysł, co do Trybunału Konstytucyjnego. Nas Konfederację interesuje, żeby to nie były działania markowane, pozorne. Coraz więcej ludzi oczekuje, że jakiś kompromis będzie osiągnięty – powiedział Tyszka.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET