`

Policja zrzuciła 16-latka z mostu. Wstrząsające nagranie obiegło świat

2 min. czytania
05.10.2020 21:01
Obserwuj nas na Google

Szokujące wideo z Santiago, stolicy Chile. Policjanci Carabineros  brutalny sposób pacyfikowali protestujący tłum obywateli. W pewnej chwili jeden z funkcjonariuszy złapał 16-letniego demonstranta i zrzucił go z mostu. Nastolatek wpadł do betonowego kanału. W ciężkim stanie trafi do szpitala. Nagranie z tego przerażającego aktu agresji mundurowych szybko obiegło cały świat.

Chile. Policja zrzuciła 16-latka z mostu
fot. PAP/EPA/Sebastian Silva

Chile to kraj ogarnięty protestami od października 2019 roku. Obywatele sprzeciwiają się nierównościom społecznym oraz patologiom systemu. W piątek po południu jeden z protestów rozpoczął się w stolicy tego państwa, Santiago. Doszło do tam do tragicznego i bulwersującego incydentu.

 

Mieszkańcy Santiago, którzy wyszli na ulicę, byli brutalnie pacyfikowani przez oddziały tamtejszej policji - Carabineros. W pewnej chwili jeden z funkcjonariuszy zatrzymał 16-latka, który również brał udział w demonstracji. To, co stało się potem, zostało uwiecznione na nagraniu. Film pokazuje moment, w którym policjanci zrzucają nastolatka z mostu wprost do betonowego kanału, którym płynie rzeka Mapocho. O sprawie pisze m.in. amerykański "The Guradian".

Chile. Policja zrzuciła 16-latka z mostu

Po upadku, chłopiec leżał nieruchomo z głową w wodzie. Obficie krwawił.

Kiedy protestujący uciekali przed policją, zauważyliśmy moment, w którym jeden z funkcjonariuszy łapie chłopca i zrzuca go z mostu - Pavel Pavelic Jofre, wolonatariusz

"Dwie osoby z naszej grupy zeszły na dół. Po ustabilizowaniu jego stanu, obecnym na miejscu strażakom udało się go wyciągnąć z wody. Potem został zabrany do szpital" - relacjonował Jofre w rozmowie z mediami.

Irina Sławina nie żyje. Rosyjska dziennikarka podpaliła się i zmarła

Według informacji "The Guardian", 16-latek wciąż przebywa w szpitalu a jego stan określany jest jako stabilny. Do sprawy odniósł się rzecznik chilijskiej policji, generał Enrique Monrás. Na natenie jednej ze stacji oświadczył, że nie wyklucza odpowiedzialności funkcjonariuszy za to, co się stało. Miał też mówić, że nastolatek nie został zepchnięty, a jedynie "stracił równowagę"

Nagranie jednak pokazuje dokładnie coś innego. O agresji chilijskiej policji wobec obywateli świadczą również dane z prokuratury. Od samego początku protestów szacuje się, że Carabineros mogli popełnić ponad osiem i pół tysiąca naruszeń, dotyczących łamania praw człowieka. W konsekwencji zawieszono jedynie kilkunastu mundurowych. Opozycja polityczna od dawna żąda również dymisji przywódcy Carabineros, Mario Rozasa.

Fot.
Fot.
Fot.
Fot.
Fot.
Fot.
Fot.

fot. PAP/EPA/Sebastian Silva

Opozycja od miesięcy domaga się dymisji szefa Carabineros generała Mario Rozasa.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Polsatnews.pl/the Guardian/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET