Chcą wyłączyć Big Bena. Premier Wielkiej Brytanii sprzeciwia się
Czy Big Ben zamilknie? Zgodnie ze wstępnym planem remontu budynku parlamentu, słynny dzwon miałby przestać działać na cztery lata - tak szacuje się czas modernizacji wieży imienia królowej Elżbiety II. Temu pomysłowi sprzeciwia się premier Theresa May.
Kierujący pracami remontowymi architekt Adam Wątróbski tłumaczy, że wyłączenie dzwonu jest konieczne ze względu na robotników pracujących przy remoncie wieży. Zaznaczył, że ciągłe funkcjonowanie dzwonu utrudniałoby im komunikację i stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa i słuchu.
To nie przekonuje Theresy May. Zdaniem szefowej brytyjskiego rządu - wyłączenie Big Bena "nie byłoby słuszne".
- Oczywiście, że chcemy, żeby ludzi byli bezpieczni przy pracy. Ale nie możemy pozwolić na to, żeby Big Ben milczał przez cztery lata. To jest sprawa Izby Gmin i mam nadzieję, że spiker ponownie się jej przyjrzy. I zapewni nas, że usłyszymy Big Bena w trakcie tych czterech lat! - apelowała do spikera brytyjskiej Izby Gmin Johna Bercowa - w rozmowie z The Telegraph.
RadioZET.pl/mab, KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET