Dodatkowe miliardy dla samorządów. Rząd podzieli się kasą
Polski Ład tak zrewolucjonizował system podatkowy, że popularny ryczałt stał się opłacalny nie tylko dla podatników, lecz także dla rządzących. Powód jest prosty: wpływy z tego podatku zasilają bezpośrednio budżet państwa, na czym tracą samorządy. Niewykluczone jednak, że lokalni włodarze otrzymają „wyrównanie”.
Polski Ład i reforma związana ze składką zdrowotną mogła „zepchnąć” przedsiębiorców na ryczałt. W połowie odliczalna w PIT składka zdrowotna w przypadku ryczałtowców wynosi od kilkuset do 1128 zł w zależności od wysokości przychodu.Takie rozwiązanie może być korzystne dla prowadzących własny biznes, a także dla rządu. W świetle ustawy o ryczałcie „wpływy z podatku dochodowego opłacanego w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów osób duchownych stanowią dochód budżetu państwa”. Samorządy muszą pocieszać się i tak niższymi za sprawą wyższej kwoty wolnej od podatku i podniesienia drugiego progu podatkowego wpływami z PIT.
Będą pieniądze dla samorządów
Finanse samorządów zostaną jednak uratowane – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”. Resort finansów miał zadeklarować, że do lokalnych włodarzy jeszcze w tym roku popłynie dodatkowy strumień pieniędzy.
„Jak słyszymy w resorcie, cały czas podtrzymywana jest chęć podzielenia się wpływami z tego tytułu z samorządami. – Planujemy to wprowadzić od stycznia 2024 r. – przyznaje rozmówca DGP” – czytamy w dzienniku.
O tym, jaka część wpływów z ryczałtu w formie subwencji trafiłaby do samorządów, dowiemy się podczas kolejnych spotkań. Mówi się jednak o podziale „pół na pół”. W każdym wariancie mowa i tak o dodatkowych kilkunastu miliardach złotych dochodów własnych.
RadioZET.pl/DGP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET