Kupujesz auto od znajomego? Ekspertka ostrzega: to może być pułapka

2 min. czytania
21.04.2026 14:37
Obserwuj nas na Google

Zakup samochodu od znajomego, kolegi z pracy czy członka rodziny wielu osobom wydaje się bezpieczniejszy niż transakcja z obcą osobą. Zaufanie i poczucie, że kogoś znamy, mogą jednak uśpić czujność. Ekspertka ostrzega, że właśnie wtedy najłatwiej o kosztowny błąd.

zakup auta
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak relacja towarzyska wpływa na zakup auta od znajomego.
  • Dlaczego warto sprawdzić auto znajomego tak samo, jak auto z ogłoszenia.
  • Co może się stać, gdy nie sprawdzimy samochodu znajomego przed zakupem.
  • Które standardowe procedury weryfikacji auta są kluczowe przy zakupie od znajomego.

Kupujesz auto od znajomego? Nie daj się „zrobić”

Na rynku wtórnym kupujący zwykle zachowują ostrożność: sprawdzają historię pojazdu, oglądają karoserię, pytają o naprawy i często jadą do mechanika. Gdy sprzedawcą jest ktoś znajomy, ten schemat często przestaje działać. Ofertę od osób, które znamy, często postrzegamy jak „interes życia”, przez co stajemy się podatni na manipulację i często działamy pod wpływem emocji.

Redakcja poleca

Julia Langa, ekspertka portalu Autoplac.pl, zaznacza, że w takich sytuacjach zwykle to nie samo auto okazuje się problemem, a relacja towarzyska, która może uśpić naszą czujność. Kupujący rzadziej zadają niewygodne pytania, nie chcą negocjować ceny albo obawiają się, że wyjdą na nieufnych. W efekcie decyzja jest podejmowana bez dokładnego poznania stanu technicznego auta.

— Największe wyzwanie nie stanowi sam pojazd, lecz relacje między stronami. Z naszych obserwacji wynika, że kupujący znacznie częściej rezygnują ze standardowych procedur weryfikacji samochodu, jeśli sprzedawcą jest bliska osoba. Tymczasem stan techniczny auta pozostaje niezależny od stopnia zażyłości między stronami, dlatego taką transakcję warto potraktować dokładnie tak samo jak każdą inną. Czyli rzetelnie sprawdzić pojazd przed zakupem.

Jak podkreśla Julia Langa z Autoplac.pl, auto sprzedawane przez bliską osobę powinno zostać sprawdzone dokładnie tak samo, jak każdy inny pojazd z ogłoszenia. Zażyłość między stronami nie ma przecież wpływu na zużycie silnika, stan zawieszenia czy ukryte usterki.

Awaria może zniszczyć nie tylko budżet

Zwykle wydaje się nam, że zakup samochodu od osoby, którą znamy, będzie łatwy, w rzeczywistości nie dość, że nie chcemy zadawać „niewygodnych pytań” to w przypadku usterki zostajemy z przykrymi wątpliwościami. Gdy po kilku tygodniach pojawi się kosztowna awaria, nie wiemy czy sprzedający o wadzie wiedział, czy celowo nie powiedział wszystkiego. W takiej sytuacji nawet jeśli usterka była dla obu stron zaskoczeniem, napięcie często pozostaje. Spór o samochód łatwo przenosi się na relacje prywatne, a znajomość może tego nie przetrwać.

Redakcja poleca

Ekspertka przestrzega, by znajomych traktować jak wszystkich innych sprzedających i nie stosować żadnych taryf ulgowych. — Nie chodzi o brak zaufania, tylko standard bezpieczeństwa, który chroni obie strony transakcji, także osobę zbywającą auto, która może być nieświadoma wad samochodu — tłumaczy Julia Langa z Autoplac.pl.  Umowa, jazda próbna, weryfikacja historii serwisowej i kontrola w warsztacie to standard chroni obie strony transakcji — a może i wieloletnią przyjaźń.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET