`

Też robisz to, wybierając pieczywo? Grzywna nawet do 5 tys. zł

Anna Skalik
2 min. czytania
28.08.2024 11:03
Obserwuj nas na Google

Polacy uwielbiają świeże pieczywo i dobrze wiedzą, jak sprawdzić, czy chleb jest świeży. Najpopularniejszą z metod jest po prostu dotykanie i uciskanie pieczywa. Niestety, nie wszyscy robią to zgodnie z prawem. Nie wiedzą, że grożą za to surowe grzywny.

Pieczywo
fot. Marek BAZAK/East News

Dotykanie chleba w sklepie może mieć surowe konsekwencje

Ja sprawdzić, czy pieczywo jest świeże? Oczywiście najlepszą metodą są "testy" organoleptyczne — a jednym z nich jest "macanie". Większość z nas, wybierając pieczywo, bierze je w rękę, by sprawdzić, czy nie jest suche, czy jest sprężyste, czy ma chrupiącą skórkę itp. Właśnie od tego w sklepach przy pieczywie znajdują się foliowe rękawiczki. W razie potrzeby można skorzystać ze zwykłej foliowej siateczki. Niestety, wiele osób wciąż nie widzi nic złego w dotykaniu pieczywa w sklepie, bez rękawiczki. Prawnik Marcin Kruszewski ostrzega, że to może mieć swoje konsekwencje.

Marcin Kruszewski opublikował na TikToku nagranie, na którym widać kobietę "macającą" bułki w markecie. Choć filmik ten najpewniej był zainscenizowany, to jednak posłużył prawnikowi-influencerowi do naświetlenia poważnego problemu, z którym borykają się sklepy. — Przepraszam, dlaczego pani gołą ręką maca tę bułkę — zapytał twórca Prawa Marcina. — Chyba ją odłożę, nie wiem, czy jest świeża — odpowiedziała mu kobieta. Prawnik pouczył ją, że "przecież to nie jest zgodne z prawem". Zwracając się do internautów, zaapelował, aby nie robić tego bez rękawiczki. A jeśli już się to zdarzy, to by kupić to, co zostało przez nas dotknięte. Jak wskazał, chodzi nie tylko o prawo, ale także sprawy higieny.

Dotykanie pieczywa w sklepie — czy grozi za to kara?

Kruszewski podkreślił, że "macanie" pieczywa to plaga, przed którą ostrzegają wszyscy, którzy znają się na zdrowiu. Zwrócił uwagę, że w ten sposób roznoszą się "wirusy i bakterie, bo kto przed zakupami myje ręce".

— A co się stanie, jeśli już taką bułkę zmacasz? Takiego towaru nikomu już sprzedać nie można. Więc odpowiesz cywilnie. Tak, jak głosi stara zasada, "towar macany powinien należeć do macanta", więc za niego zapłacisz — przestrzega prawnik. Z takiego samego założenia wyszedł w jednym z komunikatów GIS, cytując popularne PRL-owskie powiedzonko.

Na koniec Marcin Kruszwski rozważył trzy potencjalne sytuacje, które mogą wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Jak stwierdził, uporczywe "macanie" wielu bułek to po prostu niszczenie mienia, które jest wykroczeniem. — A co gdybyś włożył łapę i zaczął macać wszystkie bułki, żeby po prostu sklep stracił? Moim zdaniem będzie to zniszczenie mienia. Delikatnie mówiąc, bułki stracą na wartości, a ty możesz odpowiedzieć za wykroczenie. No, chyba że wartość bułek przekroczy 800 złotych. Ale wtedy już naprawdę byłbyś bardzo złośliwy – podsumował prawnik.

Zgodnie z polskim prawem,"odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 złotych lub nagany.

Źródło: Radio ZET/Prawo Marina/fakt.pl/infor.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET