"200 stron dowodów". Prokuratura zajmie się sprawą Kononowicza
- Składamy w piątek do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na znęcaniu się nad Krzysztofem Kononowiczem - zapowiedział w podcaście "Podejrzani Politycy" w Radiu ZET Łukasz Wójcik, mieszkaniec Białegostoku zaangażowany od wielu lat w uwolnienie Kononowicza od procederu wykorzystywania go w internecie dla zysków finansowych.
- Będzie wniosek do prokuratury w sprawie znęcania się nad Krzysztofem Kononowiczem
- - Tam będzie około 200 stron materiału dowodowego - zapowiedział w programie "Podejrzani politycy" w Radiu ZET Łukasz Wójcik
- Kononowicz zmarł 6 marca w białostockim hospicjum
Prokuratura zbada sprawę znęcania się nad Kononowiczem
Krzysztof Kononowicz zmarł 6 marca w białostockim hospicjum. Pod adresem autorów kanału "Mleczny człowiek" na YouTube, na którym w ostatnich latach w formie internetowego serialu pokazywane było życie Kononowicza, padają poważne oskarżenia. Osobom tym publicznie zarzuca się m.in. wykorzystywanie chorego człowieka w celach zarobkowych, a także znęcanie i dehumanizowanie. O tragedii Krzysztofa Kononowicza pisaliśmy w reportażu na RadioZET.pl.
Osoby od lat zaangażowane w próbę pomocy mężczyźnie zapowiadają teraz działania prawne. - Składamy w piątek do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na znęcaniu się nad Krzysztofem Kononowiczem - powiedział w podcaście "Podejrzani politycy" w Radiu ZET Łukasz Wójcik. - Tam będzie około 200 stron materiału dowodowego, więc mam nadzieję, że tym razem nie będzie łatwo taką sprawę z braku dowodów umorzyć - dodał.
Piekło Krzysztofa Kononowicza. Gdzie podziało się państwo?
W czwartek o godz. 20 na kanale Radia ZET na YouTube pojawi się specjalny odcinek "Podejrzanych polityków" pt. "Piekło Krzysztofa Kononowicza. Gdzie podziało się państwo? Ujawniamy nieznane fakty", w którym wystąpią wspomniany Łukasz Wójcik oraz Paweł Kołodziej.
- Chciałbym, żeby w końcu sprawa Krzysztofa Kononowicza została potraktowana, jak sprawa każdego innego obywatela, a nie człowieka innej kategorii. Śmiesznego pana w sweterku, którego życiem można się bawić i nad którym można się bezkarnie znęcać w internecie - mówił rozmówca Radia ZET.
- Były przypadki w polskim internecie, gdzie znani youtuberzy trafiali następnego dnia do aresztu za jeden film z poniżaniem niepełnosprawnej umysłowo osoby. Potrafiono te osoby zatrzymywać i stawiać im zarzuty, a tutaj, gdzie jest masa niepodważalnych dowodów, a konsultowaliśmy się z prawnikami, jest jedno wielkie zdziwienie, że sprawa jest odpychana - przypomniał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET