Człowiek Czarnka ma promować bibliotekę na świecie. Wiemy, ile zarobi
Znamy szczegóły zatrudnienia Bartosza Rybaka w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Lublinie. Były doradca ministra Przemysława Czarnka, który zasłynął hucznymi urodzinami w Operze Wrocławskiej, sam zaproponował dyrektorowi z PiS swoje usługi. Związkowcy chcą wyjaśnień - dowiedziało się RadioZET.pl.
- Bartosz Rybak w bibliotece publicznej w Lublinie odpowiada za promocję i kontakty z Polonią.
- RadioZET.pl poznało jego miesięczne zarobki w instytucji.
- Związkowcy kwestionują zasadność zatrudnienia Rybaka na nowym stanowisku.
O zatrudnieniu Bartosza Rybaka, bliskiego współpracownika posła Przemysława Czarnka, w zarządzanej przez ludzi PiS Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Lublinie pisaliśmy dwa tygodnie temu, 19 marca.
W bibliotece na początku nikt nie wiedział, kim jest Rybak, ani czym ma się zajmować. Widziany był zaledwie kilka razy. RadioZET.pl próbowało ustalić, jaki jest zakres obowiązków, ale Andrzej Rolla, dyrektor WBP w Lublinie (a jednocześnie działacz PiS z powiatu kraśnickiego) odpowiedzieć nie chciał. Nie odbierał od nas telefonu, nie odpowiadał na wiadomości.
W końcu przypadkowo natrafiliśmy na niego w sekretariacie. - Zakres obowiązków określa umowa, tam wszystko jest sprecyzowane. Wykonuje zadania, których się podjął - powiedział o Rybaku dyrektor Andrzej Rolla i uciął rozmowę, twierdząc, że musi iść na spotkanie. Później znów telefonu nie odbierał.
Wysłaliśmy więc pytania mailem. Chcieliśmy wiedzieć, w jaki sposób doszło do zatrudnienia Bartosza Rybaka, czy to on wysłał CV do biblioteki, czy to sam dyrektor zaproponował mu pracę i czy było to konsultowane z posłem Czarnkiem.
Na odpowiedź czekaliśmy ponad tydzień. W końcu ją otrzymaliśmy. Jest dość zaskakująca.
Dyrektor biblioteki: Pan Rybak zaproponował współpracę
Andrzej Rolla pisze: "Pan Bartosz Rybak w bezpośredniej rozmowie z Dyrekcją Biblioteki zaproponował nawiązanie współpracy w zakresie międzynarodowej promocji Biblioteki." Dyrektor dodaje też, że nie rozmawiał z posłem Czarnkiem w sprawie zatrudnienia jego byłego współpracownika. To samo wcześniej RadioZET.pl mówił poseł PiS.
Czym ma zajmować się w bibliotece Bartosz Rybak? "Zakres czynności objęty umową obejmuje: współpracę z organizacjami polonijnymi oraz pozarządowymi, reprezentowanie dyrekcji na spotkaniach zewnętrznych w zakresie spraw dotyczących współpracy z organizacjami polonijnymi oraz pozarządowymi, promocję WBP w kraju i zagranicą zwłaszcza wśród polskich placówek edukacyjnych działających poza granicami Polski, organizację wydarzeń na terenie WBP mających na celu propagowanie współpracy z organizacjami polonijnymi oraz pozarządowymi" - pisze dyrektor Rolla. Dodaje, że w przeszłości "Biblioteka nie podejmowała działań objętych przedmiotem umowy".
Wiemy też, ile za swoją pracę zarobi Bartosz Rybak. Jest on zatrudniony na podstawie umowy cywilnoprawnej. Miesięczne wynagrodzenie to 2,5 tys. zł brutto na podstawie wystawionego rachunku.
- Czyli wygląda na to, że można wejść z ulicy do gabinetu dyrektora, zaproponować swoje usługi i za pojawienie się od czasu do czasu w bibliotece całkiem fajnie zarobić. Poza tym, o jakiej międzynarodowej promocji mówimy? Co mamy zyskać na współpracy z Polonią? W tej sprawie jest więcej pytań niż odpowiedzi - komentuje jeden z pracowników.
Związki zawodowe chcą wyjaśnień od dyrektora
Po naszym tekście wyjaśnień od dyrektora w sprawie zatrudnienia Bartosza Rybaka zażądały też związki zawodowe. W piśmie do Andrzeja Rolli piszą, że odbyło się to w niejasny i tajemniczy sposób. Zauważają też, że w bibliotece jest dział informacji i promocji, który może zająć się takimi zadaniami i są w nim osoby z doświadczeniem bibliotekarskim.
Związkowcy uważają, że lepiej byłoby dać komuś dodatkowe zadania i zwiększyć wynagrodzenie, zamiast zatrudniać kogoś z zewnątrz. Działacze zastanawiają się też, czy bibliotekę stać na takie wydatki. Zwłaszcza że trwają negocjacje dotyczące zmian w regulaminie wynagradzania, które mają być niekorzystne dla pracowników. Dyrektor tłumaczy je m.in. oszczędnościami.
Chcieliśmy porozmawiać z Bartoszem Rybakiem na temat jego zatrudnienia i zadań, jakie ma realizować. W sekretariacie biblioteki usłyszeliśmy jednak, że numeru nie dostaniemy. Także dyrektor Rolla, proszony o kontakt do osoby zajmującą się promocją międzynarodową, nie odpowiedział.
Przypomnijmy, że Bartosz Rybak był doradcą Przemysława Czarnka, gdy ten był wojewodą lubelskim (2015-2019). Natomiast później został pełnomocnikiem do spraw organizacji pozarządowych i polonijnych w Ministerstwie Edukacji i Nauki, którym kierował właśnie Czarnek.
Głośno o Rybaku zrobiło się w lutym 2023 roku, gdy hucznie świętował swoje 35. urodziny w Operze Wrocławskiej. Na scenie opery bawili się działacze PiS. Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full, miał śpiewać "Majteczki w kropeczki" w chińskiej wersji. Okazało się też, że koszty cateringu w wysokości 20 tys. zł pokryła lubelska fundacja, od której Rybak otrzymywał zlecenia i która dostawała z ministerstwa duże dotacje. Kilka dni po publikacji pełnomocnik złożył dymisję i na dłuższy czas zniknął z życia publicznego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET