Kaczyński może wrócić do rządu. Decyzja jeszcze w tym miesiącu

2 min. czytania
14.06.2023 10:16
Obserwuj nas na Google

Jarosław Kaczyński może wrócić do rządu - medialne doniesienia potwierdził poniekąd Ryszard Terlecki, który powiedział, że powrót prezesa PiS do rządu "nie jest wykluczony". - Przecież to on jest liderem naszego środowiska i partii - powiedział. Wyjaśnił, że decyzja w tej sprawie zapadnie pod koniec czerwca.

Jarosław Kaczyńsk
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Coraz częściej w mediach pojawia się temat ewentualnego powrotu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do rządu. Podczas jednego z ostatnich wywiadów w Radiu Plus zapytano o to wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Ten stwierdził, że "nie jest to wykluczone". Dodał, że decyzja zapadnie pod koniec czerwca. 

Kaczyński wraca do rządu? "Nie jest to wykluczone"

Gazeta.pl poinformowała, że Jarosław Kaczyński może rozważać powrót do rządu. Powodem ma być niezadowolenie lidera PiS z prowadzonej kampanii wyborczej. Portal podaje, że Kaczyński chciałby zostać wicepremierem, degradując tym samym obecnych wicepremierów. 

- Zawsze może wrócić, bo to przecież on jest liderem naszego środowiska i partii. Nie jest to jeszcze żadna oficjalna wiadomość, więc poczekajmy do decyzji, które prawdopodobnie zapadną w końcu czerwca - mówił Ryszard Terlecki, dodając, że powrót prezesa PiS do rządu "nie jest wykluczony". 

"Chodzi o wzmocnienie prac rządu przed kampanią"

Terlecki pytany, czym spowodowany byłby powrót prezesa PiS do rządu, powiedział, że "chodzi o wzmocnienie, zdyscyplinowanie prac rządu w tych ostatnich miesiącach przed kampanią".

- Chcemy uniknąć takiej sytuacji, że poszczególne resorty działają trochę w oderwaniu od całości, to zawsze jest taki pośpiech przed końcem kadencji, żeby zdążyć złożyć jeszcze projekty ustaw, coś pozgłaszać, coś pozałatwiać, czasem to są takie rzeczy, które można było załatwić wcześniej, ale się z tym zwlekało i to zostaje jakby na ostatnią chwilę, a z kolei posiedzeń Sejmu już dużo nie będzie, więc chodzi o to, żeby to wszystko spiąć też z naszym programem, zaleceniami partii - powiedział Terlecki. 

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się też do doniesień o ewentualnej degradacji obecnych wicepremierów. - Chodzi o wzmocnienie pozycji premiera w tych ostatnich miesiącach, żeby ten rząd resortowy skupić w jednym ręku - wyjaśnił Terlecki. 

"Mieliśmy klika dni krytyki pod adresem naszego sztabu"

Terlecki był także pytany, czy ewentualne zmiany pokazują jakiś problem w kampanii wyborczej PiS, czy są to nerwowe ruchy i szukanie rozwiązań na trudny moment Zjednoczonej Prawicy, a dobry moment opozycji i Donalda Tuska po marszu 4 czerwca.

- Mieliśmy taki okres, kilka dni krytyki pod adresem naszego sztabu. To było związane z tym, że nasza konwencja programowa nie została wystarczająco wypromowana, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Posłowie zgłaszali krytykę naszego sztabu. Trzeba to jakoś rozwiązać, wyjaśnić - mówił. 

W czwartek prezydium PiS

Wyjaśnił, że wspomniane przez niego "rozwiązanie" nie musi oznaczać zmian personalnych, choć przyznał, że te mogą nastąpić. - Chodzi przede wszystkim o zmobilizowanie do intensywnej i bardziej kreatywnej pracy - powiedział Terlecki. 

Dodał, że w czwartek zbierze się prezydium PiS. Sztab wyborczy - jak stwierdził - będzie jednym z głównych tematów tego spotkania. Powiedział też, że nie chce ujawniać swojego zdania przed prezydium. - Niektóre krytyczne uwagi były słuszne i jestem ciekaw, jak sztab odpowie na tę krytykę - mówił.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET