Zgłosiła, że jej koleżanka nie oddycha i "wróciła z Niemiec". Obie były pijane
Policja i służby medyczne musiały interweniować telefonie mieszkanki wielkopolskiego Jarocina, która zgłosiła, że jej koleżanka nie oddycha i że niedawno wróciła z Niemiec. Gdy funkcjonariusze i ratownicy dotarli na miejsce, okazało się, że obie kobiety są pijane.
Do zdarzenia, o którym poinformowała w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie (woj. wielkopolskie), doszło w środę. Kobieta zgłosiła służbom, że koleżanka, z którą przebywa, nie oddycha i że "niedawno wróciła z Niemiec". Wzbudziło to podejrzenia, że może mieć objawy zakażenia koronawirusem.
Gdy na miejsce dotarły trzy wozy strażackie, ambulans i radiowóz, okazało się, że obie kobiety były pod wpływem alkoholu. Jak informuje jarocińska KPP, obydwie były agresywne w stosunku do policjantów, a w trakcie rozmowy wyszło na jaw, że rzeczono koleżanka, która miała "nie oddychać", faktycznie była w Niemczech, ale... rok temu.
Kobiety za zainicjowanie niepotrzebnej interwencji otrzymały mandat po 500 zł. Trzeba było także wyrzucić do śmieci kilka kombinezonów ochronnych. "A gdyby ktoś w tym momencie potrzebował realnej pomocy? Gdyby ludzkie życie było zagrożone???" - takim retorycznym pytaniem policja podsumowuje swój wpis na Facebooku.
Koronawirus w Polsce. Rząd wprowadza restrykcje
W Polsce potwierdzono dotychczas 1244 przypadki zakażenia koronawirusem. Zmarło 16 osób. Przypomnijmy też, że 13 marca wprowadzono w kraju stan zagrożenia epidemicznego, a tydzień później stan epidemii. Zdecydowano o zamknięciu m.in. lokali gastronomicznych (z wyłączeniem usług na wynos i na dowóz), placówek oświatowych oraz kulturalnych. Ograniczono też działalność galerii handlowych (mogą w nich działać jedynie sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie).
Rząd odwołał także wszelkie imprezy masowe, ograniczył limit zgromadzenia podczas obrzędów religijnych do 5 osób (nie licząc osób odprawiających dany obrzęd), zawiesił międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe oraz zamknął granice dla cudzoziemców. Dla obywateli polskich wracając zza granicy obowiązuje natomiast 14-dniowa kwarantanna.
20 marca premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zawieszenie lekcji w szkołach zostaje przedłużona o kolejne dwa tygodnie, a uczniowie wrócą do szkół najwcześniej po Wielkanocy. Przekazano też wówczas, że kary za złamanie przymusowej kwarantanny wzrastają z 5 do 30 tysięcy złotych. 24 marca rząd zaostrzył kwarantannę i wprowadził ograniczenia w przemieszczaniu się. Od teraz z domu można wychodzić jedynie w ramach podstawowych potrzeb (zakupy, praca, pomoc rodzinie, krótki spacer), nie wolno się również gromadzić w więcej niż dwie osoby (chyba, że są to członkowie jednej rodziny).
Koronawirus - co trzeba wiedzieć?
- Koronawirus - najnowsze informacje
- Koronawirus w Polsce - raport, objawy, leczenie, epidemia, najważniejsze dane
- Tych leków nie wolno wywozić za granicę w związku z koronawirusem [LISTA]
- Koronawirus: interaktywna mapa zachorowań. Gdzie jest koronawirus? [Mapa live]
- Koronawirus - infolinia NFZ, numer telefonu
- Podejrzenie koronawirusa: co zrobić? Postępowanie epidemiologiczne [Schemat]
- Brak ubezpieczenia a koronawirus: kto zapłaci za badania?
- Koronawirus a podróże - utrudnienia
- Koronawirus: kwarantanna domowa. Za jej złamanie grozi więzienie
RadioZET.pl/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET