Okładka "Tygodnika Powszechnego" w ogniu krytyki. "Jakim trzeba być skur******m"
Najnowsza okładka “Tygodnika Powszechnego” została ostro skrytykowana. Redakcji zarzucono "dziennikarskie dziaderstwo", oburzeni użytkownicy Twittera piszą też o "poturbowanym umyśle". Krytycy uważają, że takie kwestie, jak wsparcie dla Ukrainy, sprzeciw wobec drakońskiego prawa antyaborcyjnego czy katastrofa klimatyczna zostały sprowadzone do konfliktu pokoleń.
Najnowsze wydanie “Tygodnika Powszechnego” zatytułowane jest: “Jak uniknąć konfliktu pokoleń”. Zilustrowano je rysunkiem marynarki, która ma symbolizować społeczny podział.
Na szarej części marynarki widzimy wpięty opornik (symbol opozycji i przeciwników władzy w czasach PRL - red.) i znaczek Solidarności. Część różową, która ma reprezentować młode pokolenie, zdobi wiele kolorowych przypinek. Jest symbol Strajku Kobiet, czyli czerwona błyskawica, antykapitalistyczne hasło “Eat the rich” czy serce w barwach ukraińskiej flagi.
Okładka "Tygodnika Powszechnego" skrytykowana w sieci
Okładkę skrytykował wykładowca AGH i popularny youtuber Krzysztof M. Maj. “Jak wiele razy mówiłem, Kraków (w stolicy Małopolski mieści się siedziba “TP” - red.) to stan umysłu, wyjątkowo dotkliwie poturbowanego umysłu” - napisał Maj na Twitterze.
W kolejnym wpisie rozwinął swoją myśl: “Będziemy wspominać o tym, jakim trzeba być skurwysynem, żeby podpiąć błyskawice strajku kobiet oraz wsparcie dla Ukrainy pod sprawę «młodego pokolenia», czym tu się przejmować, możemy się rozejść? Bo walczy we mnie chęć zrobienia o tym shorta z chęcią zignorowania boomerstwa” - napisał.
W komentarzach użytkownicy wypowiadali się w podobnym tonie. “Nie tylko Kraków… Dostałam skrętu kiszek na sam widok” - napisała użytkowniczka Sarenka. “Wow. To się nazywa «dziaderstwo dziennikarskie»” - stwierdził Oskar Draus.
Okładkę skrytykowała też publicystka i feministka Katarzyna Paprota. “hot take: nie unikać wojny pokoleń, bo bez niej nie dzieje się postęp” - napisała.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET