Śmieciowi oszuści namierzeni. Brali pieniądze, zostawiali ekologiczne bomby. Grozi im więzienie
Nawet do 12 lat więzienia grozi mężczyznom, którzy podszywali się pod firmę utylizującą śmieci. Oszuści wygrali w Poznaniu nawet przetarg, ale ani myśleli wywiązywać się z umowy. Zbierali niebezpieczne śmieci w dużych magazynach, a następnie urywali kontakt. Miasto samo musiało rozbroić „ekologiczne bomby”.
Oszustwo na biznesie „śmieciowym” dopiero niedawno wyszło na jaw. O sprawie poinformowała w Poznaniu reporterka Radia ZET.
Mężczyźni udawali firmy, które zajmują się utylizacją. W rzeczywistości zostawiali niebezpieczne substancje w magazynach. Tak było np. z magazynem na ul. Świętego Michała w Poznaniu.
Do zatrzymania 13 osób doszło we wtorek. Usłyszały w prokuraturze zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienia przestępstw przeciwko środowisku i dokumentom.
Wielkopolska policja poinformowała, że gang śmieciowy obracał pokaźną ilością odpadów.
Proceder polegał na tym, że posiadając odpowiednią koncesję, odbierano z dużych zakładów przemysłowych toksyczne odpady poprodukcyjne.
Gang wynajmował duże magazyny w Poznaniu, ale i pobliskich miejscowościach. Mężczyźni zwozili śmieci z niebezpiecznymi substancjami (opary benzenu, ksylenu, a także toluen, uchodzące za bardzo toksyczne).
– Po wypełnieniu pomieszczeń magazynowych, osoby znikały i zrywały wszelkie kontakty z właścicielami obiektów – dodał policjant.
Kobieta postrzelona podczas spaceru promenadą. Policja szuka sprawcyEkologiczną bombą zajęło się miasto. Koszt właściwej utylizacji wyniósł kilka milionów złotych. Wobec jednego z zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt. Pozostali, którzy przyznali się do winy, są pod dozorem policji lub wpłaceniu poręczenia majątkowego w kwocie 60 tys. zł. Grozi im 12 lat więzienia.
RadioZET.pl/Epoznan.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET