W ramach radioterapii pracownicy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu mieli naświetlić zdrową pierś, a nie tę zajętą nowotworem. Śledztwo zostało wszczęte po anonimowym zgłoszeniu — ustalił reporter Radia ZET.
Poszkodowana kobieta została już przesłuchana, zabezpieczono również dokumentację medyczną.
Chory na raka mózgu 6-latek z Poznania potrzebował 2 mln złotych. Bliscy zorganizowali zbiórkęJak mówi prokurator Agnieszka Nowak, kobieta została już przesłuchana. Zabezpieczono też dokumentację medyczną. W tej sprawie zostaną powołani biegli, żeby określić, w jaki sposób pomyłka wpłynęła na stan jej zdrowia.
Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów — śledztwo jest prowadzone w kierunku narażenia kobiety na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.
Pacjentka przeszła kilka zabiegów naświetlania w zakładzie radioterapii dzieci i dorosłych krakowskiego szpitala.
Radio ZET/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET