Karetka nie mogła przejechać przez Krakowskie Przedmieście. Jest stanowisko policji
Policja wyjaśnia, dlaczego nie wpuściła karetki na teren obchodów rocznicy smoleńskiej w Warszawie. Film, na którym widać, że pojazd na sygnale stoi przed barierkami i kordonem policji, a następnie kierowany jest na objazd, nagrali i udostępnili reporterzy Radia ZET. Sytuacja wywołała falę oburzenia wśród manifestantów kontrmiesięcznicy.
Sytuacja wywołała falę oburzenia wśród manifestantów kontrmiesięcznicy. „Wpuście karetkę!” — skandował tłum. Ktoś inny krzyknął do funkcjonariuszy: „czy wy jesteście normalni?”.
Policja nie wpuściła tej karetki, bo ściąganie zabezpieczeń trwałoby dłużej niż sam objazd karetki. Po drugie, zdarzenie, do którego jechali ratownicy, nie było w specjalnej ogrodzonej strefie, więc kierowca chciał sobie skrócić trasę do celu. Poza tym pogotowie ratunkowe dostało wcześniej informacje o objazdach i gdyby się do nich dostosowało, nie doszłoby do tej sytuacji.
— Ważne jest bezpieczeństwo wszystkich. W tej strefie znajdowało się dużo osób i prowadziłoby to (przejazd karetki — przyp.red.) do kolejnego zagrożenia — mówi Sylwester Marczak z Komedy Stołecznej Policji.
Policja na swoje usprawiedliwienie przytacza też, że po kilku godzinach tą samą trasą jechała druga karetka — ona do celu miała kilkadziesiąt metrów, dlatego została wpuszczona.
To koniec miesięcznic smoleńskich. Kaczyński: Mogę spokojnie powiedzieć, że zwyciężyliśmyRadioZET.pl/NaTa/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET