`

Tajemnicze zaginięcie i śmierć Grażyny Kuliszewskiej. „To wszystko było zaplanowane”

Magdalena Kulej
2 min. czytania
26.03.2019 17:39
Obserwuj nas na Google

Grażyna Kuliszewska z Borzęcina zaginęła na początku tego roku. Kobieta przyleciała do Polski z Wielkiej Brytanii. Po dwóch miesiącach poszukiwań, policjanci wyłowili z rzeki jej ciało. Nowe fakty w sprawie tajemniczej śmierci 34-latki ujawnia Uwaga! TVN.

fot. archiwum RadioZET.pl

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Grażyna Kuliszewska  miała spędzić w Polsce jeden dzień, żeby dokonać podziału majątku z mężem, z którym, zdaniem jej siostry planowała rozwód. – Był planowany od dawna. Na początku grudnia, kiedy dzwoniłam do niej słyszałam kłótnię. Siostra przerwała naszą rozmowę mówiąc, że Czesław jest zdenerwowany, bo dostał papiery rozwodowe – wspomina Mariola, siostra Grażyny.

Z rzeki wyłowiono ciało kobiety. To zaginiona Grażyna Kuliszewska

Jej mąż twierdzi jednak, że o rozwodzie dowiedział się z gazet, a żadnych papierów nigdy nie dostał. „Między nami w małżeństwie było dobrze”  mówi.

"To wszystko było zaplanowane"

Z relacji Czesława wynika, że to żona chciała  przepisać na niego i ich syna działkę i dom. – Pytałem, dlaczego chce to zrobić, ale nie powiedziała. Nie wiem, po co były jej pieniądze za jej część –przekonuje. Według Malwiny – to właśnie on nalegał na przepisanie majątku. Jej zdaniem jest też zamieszany w śmierć żony.

– To, że jak twierdzi kontaktował się z siostrą, to nie jest szukanie żony. Nieprawdą jest, że to on dzwonił w tej sprawie do mnie. To ja dzwoniłam do niego. Tak samo kłamstwem jest to, że był rano na policji i że to on prosił kuzyna o zgłoszenie zaginięcia. Każde kłamstwo wyjdzie na jaw. To wszystko było zaplanowane – mówi siostra zmarłej kobiety.

– Nie zabiłem żony – przekonuje Czesław.

ZOBACZ TEŻ:  Tajemnicze zaginięcie Grażyny Kuliszewskiej. W tle ''kurdyjski kochanek'' i 15 tys. funtów

Prokuratura bada sprawę. Pod uwagę bierze różne wersje wydarzeń. Jak mówi prokurator Mieczysław Sienicki, nawet tę, że do śmierci kobiety przyczyniła się osoba jej najbliższa.

Aktualnie prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok kobiety. Od jej wyników zależy, w jakim kierunku pójdzie śledztwo. Mąż Grażyny z synem są teraz w Londynie. Obawiają się wrócić do Polski.

RadioZET.pl/Uwaga! TVN/MK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET