Wszedł do basenu, chwilę później doszło do tragedii. Nie udało się go uratować
Nie żyje mężczyzna, który zasłabł w niedzielę w wodzie na miejskiej pływalni w Augustowie (woj. podlaskie). Ratownicy basenowi oraz wezwani pracownicy pogotowia próbowali go reanimować. Niestety, 66-latka nie udało się uratować.
Do tragedii, o której poinformował portal tvn24.pl, doszło w niedzielę ok. godz. 16:30 na miejskiej pływalni, prowadzonej przez Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie (woj. podlaskie).
Augustów. Tragedia na basenie. Nie żyje 66-latek
66-letni mieszkaniec miasta najpierw korzystał z sauny, a następnie udał się do basenu. Przebywając w wodzie, zasłabł i natychmiast na pomoc ruszyło mu trzech ratowników. Po wyciągnięciu z wody próbowali go reanimować, a równocześnie wezwali pogotowie.
Gdy sanitariusze przybyli na miejsce, podjęli jeszcze jedną próbę reanimacji augustowianina. Niestety, mężczyzny nie udało się już uratować. Cała akcja trwała kilkadziesiąt minut.
Do obiektu dotarła również policja oraz prokurator. Śledczy będą teraz wyjaśniać przyczyny oraz dokładne okoliczności śmierci 66-latka. Wiadomo już, że we wtorek w godzinach popołudniowych ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok.
- Wtedy poznamy wstępne przyczyny śmierci. Na razie wykluczyliśmy udział osób trzecich - powiedział w rozmowie z TVN 24 Krzysztof Siemienowicz, zastępca Prokuratora Rejonowego w Augustowie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET