Dzieci przeżyły dramat w przedszkolu. "Krzyki, szarpanie, zamykanie w łazience"
Nauczycielka jednego z przedszkoli w Bydgoszczy usłyszała zarzuty dotyczące znęcania się fizycznego i psychicznego nad dziećmi uczęszczającymi do placówki. - To krzyki, szarpanie, zamykanie w łazience - wymienia w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Dariusz Bebyn, szef prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. 39-letnia kobieta miała także straszyć dzieci zastrzykami.
- Jedna z opiekunek w niepublicznym przedszkolu w Bydgoszczy usłyszała zarzuty znęcania się nad dziećmi
- Prokuratura badająca sprawę ustaliła, że zachowania kobiety miały przejawy znęcania fizycznego i psychicznego
- - To krzyki, szarpanie, zamykanie w łazience - wylicza szef Rejonowej Bydgoszcz-Północ w rozmowie z portalem RadioZET.pl
Prokuratura: Nauczycielka z Bydgoszczy znęcała się nad dziećmi
Sprawa dotyczy jednego z niepublicznych przedszkoli przy ul. Fordońskiej w Bydgoszczy. Śledczy zajęli się nią po sygnale od rodzica w listopadzie ubiegłego roku. Kobieta usłyszała zarzut z art. 207 par. 1a Kodeksu karnego, który mówi o znęcaniu się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny. W materiałach zebranych przez prokuraturę mowa jest na razie o jednym dniu - 6 listopada.
- Zarzucamy nauczycielce, która tego dnia opiekowała się grupą łączoną dzieci w wieku od 3 do 6 lat, przejawy znęcania się fizycznego i psychicznego. To krzyki, szarpanie, zamykanie w łazience. Naszym zdaniem wyczerpuje to zdarzenie tegoż czynu - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl szef prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ prok. Dariusz Bebyn.
Opiekunka dzieci miała też straszyć dzieci zastrzykami. - Takie zachowania nauczycielki wynikają ze zgromadzonego przez nas materiału. W zarzucie znalazł się zapis o grożeniu bolesnymi procedurami medycznymi - wyjaśnia prok. Bebyn.
Kobiecie grozi 8 lat więzienia. Zarzuty mogą zostać rozszerzone
Kobiecie grozi do 8 lat więzienia. Prokurator podkreśla, że postępowanie jest jeszcze w toku, dlatego nie jest wykluczone, że zarzuty ulegną zmianie. Chodzi nie tylko o ich treść, ale też rozszerzenie na dłuższy okres, poza 6 listopada. - Czynności trwają, przesłuchujemy dzieci i dorosłych, analizujemy monitoringi. W tej chwili nie mogę przesądzić o ostatecznym kształcie zarzutów - dodaje szef prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.
Przesłuchana została już także sama nauczycielka. 39-latka nie zaprzeczyła "części form zachowań". - Usprawiedliwia się niemożnością zapanowania nad dyscypliną w grupie, którą jej powierzono. Naszym zdaniem nastąpiło przekroczenie granic, do jakich uważamy, że te formy mogłyby się posunąć. W naszej ocenie tego typu działanie wyczerpuje znamiona art. 207 par. 1a Kodeksu karnego - podkreśla prok. Bebyn.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET