`

Chciała pomóc rodakowi, straciła ponad 360 tys. zł. Policja ostrzega przed oszustami

2 min. czytania
Aktualizacja 21.11.2024
21.11.2024 09:49
Obserwuj nas na Google

Oszuści nie próżnują w wymyślaniu kolejnych metod przejęcia oszczędności swoich ofiar. Mieszkanka Tarnobrzega straciła oszczędności. Naciągacz wykorzystał technikę „na polskiego dziennikarza”.

Oszustwo "na dziennikarza"
fot. EAST NEWS

Oszust podawał się za polskiego dziennikarza. Chciał wrócić do kraju

Oszustwa internetowe i telefoniczne przybierają coraz bardziej rozbudowane formy, a naciągacze stosują na ofiarach kolejne techniki mające doprowadzić do przejęcia zawartości ich kont bankowych. Tym razem ucierpiała mieszkanka Tarnobrzega.

W listopadzie 2024 r. kobieta zaalarmowała policjantów, wyjaśniając, że kilka miesięcy wcześniej poznała na jednym z komunikatorów internetowych osobę podającą się za amerykańskiego dziennikarza o polskich korzeniach. Internauta wysłał kobiecie swoje zdjęcie oraz imię i nazwisko; korespondowali o problemach dnia codziennego. Mężczyzna twierdził, że przebywa w Syrii, ale chciałby wrócić do Polski. Taki ruch wymagałby rzekomego zastępstwa przez innego dziennikarza i logistycznego zabezpieczenia pobytu, do czego niezbędne miałyby być pieniądze.

Redakcja poleca

Chciała pomóc mu wrócić do Polski. Straciła ponad 360 tys. zł

58-latka wysłała mężczyźnie ponad 22 tys. zł. Po jakimś czasie jej rozmówca poinformował jednak, że znowu potrzebuje pieniędzy – tym razem na przelot z Syrii do kraju. Po dokonaniu kolejnych przelewów przekazał, że trafił do więzienia w Turcji i poinstruował tarnobrzeżankę, by ta zakupiła kryptowaluty bitcoin. Miała być to inwestycja, które pomoże „dziennikarzowi” w wyjściu na wolność.

Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa dopiero wtedy, gdy poznany w sieci mężczyzna nie wylądował zgodnie z umową na lotnisku w Warszawie. Wówczas poszkodowana poinformowała o zdarzeniu policję. Łączne straty wynoszą ponad 360 tys. zł.

Jak podkreślają funkcjonariusze w opublikowanym komunikacie prasowym, oszustwo „na dziennikarza” jest jedną z najnowszych metod stosowanych przez naciągaczy. „Oszuści działają według pewnych schematów: przeważnie, unikają rozmów telefonicznych, niejasno opisują miejsce, z którego pochodzą, aby uniknąć identyfikacji […], konta na profilach społecznościowych tych osób nie zawierają żadnych informacji osobistych, przeważnie znajduje się tam jedno, trudne do identyfikacji zdjęcie” – ostrzegają.

Źródło: Radio ZET/policja.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET