Horror na działkach we Wrocławiu. "Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem"
We wtorek Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wydała komunikat dotyczący aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Ś. za zabójstwo popełnione ze szczególnym okrucieństwem i "w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie". Mężczyźnie grozi dożywocie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia - Fabryczna skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego we Wrocławiu przeciwko Sławomirowi Ś. oskarżonemu o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
- Zarzuca mu się, że 14 grudnia 2024 roku na terenie ogródków działkowych we Wrocławiu zadał ofierze śmiertelne rany nożem i podpalił altankę.
- Oskarżony nie przyznaje się do winy, a jego wyjaśnienia nie są potwierdzone dowodami.
Wrocław. Akt oskarżenia w sprawie brutalnego zabójstwa
Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia - Fabryczna skierował do Sądu Okręgowego III Wydziału Karnego we Wrocławiu akt oskarżenia przeciwko Sławomirowi Ś. Mężczyzna został oskarżony o " zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem". Zarzuca mu się, że 14 grudnia 2024 roku na terenie ogródków działkowych przy rondzie ulic Bystrzyckiej i Małopanewskiej we Wrocławiu dwukrotnie ugodził nożem pokrzywdzonego w okolice jamy brzusznej i jednokrotnie w okolice szyi.
"Następnie podpalił wyposażenia altanki, w której znajdował się pokrzywdzony, co spowodowało zatrucie tlenkiem węgla, skutkujące zgonem" - przekazała Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Po wszystkim Sławomir Ś. zabrał rannemu mężczyźnie telefon komórkowy i pieniądze.
Oskarżony nie przyznał się do winy
Wcześniej oskarżony był już skazany wyrokiem Sądu Rejonowego II Wydział Karny dla Wrocławia - Fabrycznej m.in. za kradzież. Wyszedł z więzienia 14 lutego 2024 roku. Jak na razie nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia, które jednak nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Wobec Sławomira Ś. stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. "Oskarżonemu za zarzucany czyn grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15, jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności" - dodała rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET